Wiarygodność tego pana jest całkowicie zerowa - mówi były premier Jarosław Kaczyński komentując rewelacje Marka Dochnala, który we wczorajszym Kontrapunkcie RMF FM i Newsweeka przekonywał, że trafił do aresztu bo wszedł w drogę Janowi Kulczykowi i SLD.

Dałem milion dolarów łapówki ministrowi Wiesławowi Kaczmarkowi z SLD - twierdzi Marek Dochnal. Gość Kontrapunktu RMF FM i "Newsweeka" uważa, że został aresztowany, gdyż wszedł w drogę Kulczykowi i SLD. A siedziałem ponad trzy lata, bo było to na rękę Krauzemu i PiS - dodaje. czytaj więcej

Stałem się ofiarą moich konkurentów biznesowych - mówi znany lobbysta, który w styczniu wyszedł na wolność po 3 latach aresztu. Wskazuje on na Ryszarda Krauzego i Jana Kulczyka i polityków, związanych z biznesmenami:

Firma Kulczyka w ogóle sprawy nie komentuje, a współpracownicy Krauzego mówią nieoficjalnie, że nikomu nie życzą takiego wsparcia, jakiego poprzednia władza miała udzieliła szefowi Prokomu.

Rewelacje Dochnala niechętnie, ale jednak podchwycili wywołani przez niego do tablicy politycy.

Wiarygodność tego pana jest całkowicie zerowa - mówi Jarosław Kaczyński. Nie wiem dlaczego tak długo siedział w areszcie, nie miałem z tym nic wspólnego - dodaje były premier. Kaczyński zapewnia także, że również Zbigniew Ziobro z całą pewnością nie był zamieszany w tę sprawę. Podobnie wyznania najsłynniejszego lobbysty potraktował polityk lewicy Marek Borowski: Pan Dochnal powinien wylądować w galerii osobliwości.

Lobbysta nadal straszy, że ma dokumenty, którymi może obciążyć wielu polityków. Problem w tym, że poza Dochnalem i może prokuraturą, nikt jeszcze tych dokumentów nie widział.