Ruszył proces cywilny, jaki SLD wytoczył byłemu szefowi MSWiA Januszowi Kaczmarkowi za jego wypowiedzi w sprawie zagranicznych kont lewicy. Kaczmarek wystąpił już do ministra sprawiedliwości o zwolnienie go z tajemnicy - by przed sądem mógł zeznać, co wie.

W pozwie do Sądu liderzy SLD Wojciech żądają od Kaczmarka przeprosin za nieprawdziwą wypowiedź dla RMF FM, jakoby widział listę polityków SLD, którzy mają konta w Szwajcarii, ze środkami pochodzącymi prawdopodobnie z przestępstw. Mój klient nie zaprzecza swoim słowom - mówił mec. Mieczysław Hebel, pełnomocnik Kaczmarka, który nie chciał rozmawiać w sądzie z dziennikarzami.

Janusz Kaczmarek, szef MSWiA, ujawnił w Kontrwywiadzie RMF FM, że widział listę polityków lewicy, którzy mają konta w Szwajcarii: Są to konta, na których są dziwne przepływy finansowe. Ale tylko tyle mogę powiedzieć. czytaj więcej

W maju minister Kaczmarek mówił, że są politycy SLD, którzy mają konta za granicą, a pieniądze na nich prawdopodobnie pochodzą ze źródeł przestępczych. Nie podał żadnych nazwisk. Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro odmówił wtedy potwierdzenia, że Szwajcaria zgodziła się przekazać listę tych kont - jak podawały media. Katowicka prokuratura, która zwróciła się o pomoc prawną do Szwajcarii, podała, że nie prowadzi osobnego śledztwa co do kont polityków.