Były szef MSWiA Janusz Kaczmarek pisze w liście otwartym do premiera, że Jarosław Kaczyński powinien zdymisjonować ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę.

To Zbigniew Ziobro ostrzegł mnie o przygotowywanej przez CBA akcji w resorcie rolnictwa - oświadczył Andrzej Lepper. Ministerstwo sprawiedliwości poinformowało, że prokurator generalny jest zaskoczony rewelacjami lidera Samoobrony. czytaj więcej

Skoro kolejne fakty wskazują, że Pan Zbigniew Ziobro jest w kręgu podejrzeń to Pan Premier, uznając wszystkich za równych wobec prawa, winien wnosić do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o jego niezwłoczną dymisję. Oczy opinii publicznej kierowane są na Pana Premiera - czytamy w liście otwartym.

Kaczmarek napisał ten list po dzisiejszej konferencji Andrzeja Leppera. Szef Samoobrony poinformował m.in., że to minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ostrzegł go o przygotowywanej przez Centralne Biuro Antykorupcyjne akcji w ministerstwie rolnictwa.

Zbigniew Ziobro był autorem przecieków, które miały skompromitować koordynatora służb specjalnych Zbigniewa Wassermanna – twierdzi Janusz Kaczmarek w wywiadzie dla tygodnika „Newsweek”. czytaj więcej

Zanim Lepper zorganizował konferencję prasową Kaczmarek w wywiadzie dla „Newsweeka” sam bardzo ostro zaatakował Ziobrę. Były minister MSWiA oświadczył, że to Ziobro był autorem przecieków do gazet, które miały skompromitować koordynatora specsłużb Zbigniewa Wassermanna.

Z kolei wczoraj „Rzeczpospolita” ujawniła niekorzystny fakt z biografii Janusza Kaczmarka. Miał on zataić przed prezydentem swoją przeszłość z lat 80., kiedy był pracownikiem Komitetu Miejskiego PZPR w Gdyni. Kaczmarek miał odbyć szkolenie w Centrum Szkolenia Oficerów Politycznych w Łodzi.