Największy szpital na Podlasiu - Wojewódzki Szpital Zespolony w Białymstoku o ponad dwa miliony złotych przekroczył wyliczony przez NFZ ryczałt za ostatni kwartał zeszłego roku. Narodowy Fundusz Zdrowia nie zapłaci jednak za nadwykonania.

/Karolina Michalik /Archiwum RMF FM

W ostatnim kwartale 2017 roku, czyli pierwszym funkcjonowania sieci szpitali Wojewódzki Szpital Zespolony w Białymstoku przyjął o ponad pół tysiąca pacjentów więcej niż wynikało to z wyliczenia. Więcej pracy miały też poradnie, które przyjęły ponad dwa tysiące osób więcej. To spowodowało dodatkowe koszty, które wyniosły 2,2 miliona złotych więcej niż zakładał ryczałt. Dyrekcja szpitala wystawiła faktury za dodatkowe leczenie, jednak NFZ zapłacić nie chcę.

Jak dowiedział się nasz reporter Piotr Bułakowski Narodowy Fundusz Zdrowia chciał zapłacić tylko 90 tysięcy złotych i pójść na ugodę. Placówka nie zgadza się na takie rozwiązanie sprawy i jeżeli pieniądze nie trafią na ich konta, sprawa prawdopodobnie trafi do sądu. Do sytuacji odniósł się dzisiaj podlaski NFZ: Opłacanie kwoty 2 mln zł za 2017 r. dla Szpitala Wojewódzkiego w Białymstoku nie jest możliwe ponieważ POW NFZ jest zobowiązany do płacenia świadczeń do określonej w umowie kwoty ryczałtu. Trzeba jednak podkreślić, że poziom realizacji świadczeń, w tym także nadwykonań będzie brany przy ponownym jego przeliczeniu na I półrocze bieżącego roku. Nastąpi to najpóźniej do końca marca i wówczas będzie możliwość jego korekty. Obecny ryczałt naliczony został zgodnie z właściwym rozporządzeniem ministra zdrowia.

Brak zapłaty za nadwykonania na szczęście nie wpływa negatywnie na opiekę lekarską. Dyrekcja szpitala zapewnia, że wszyscy pacjenci są bezpieczni, a dyżury są prowadzone normalnie.

(j.)