Pielęgniarki z Samodzielnego Publicznego Zespołu Zakładów Opieki Zdrowotnej w Wyszkowie złożyły kolejne zawiadomienie do prokuratury. "Wszystkie dzwony alarmowe zostały uruchomione, nie ma rozmowy z panią dyrektor i na tym koniec, po raz kolejny nas zlekceważono" - mówią w rozmowie z reporterem RMF FM. Twierdzą, że dyrekcja nie wywiązała się z porozumienia strajkowego.

Pielęgniarki w wielu szpitalach wciąż bez obiecanych przez ministerstwo podwyżek. Zdjęcie ilustracyjne /arch. RMF FM /

Pielęgniarki obiecane w czerwcowym porozumieniu 700 zł podwyżki do wynagrodzenia zasadniczego dostały tylko w części. Wciąż czekają też na pieniądze obiecane przez ministerstwo. W zawiadomieniu złożonym do prokuratury skarżą się na niewywiązanie się dyrekcji szpitala z podpisanego porozumienia. Pielęgniarki z Wyszkowa od kilku tygodni prowadzą akcję zbierania podpisów pod petycją o odwołanie dyrekcji szpitala. Jak dowiedziałem się, jest na niej już prawie dwieście podpisów pracowników szpitala, w tym nie tylko pielęgniarek, ale także lekarzy.

Czekamy dziś na sygnały od pielęgniarek z całej Polski. Jakie podwyżki otrzymałyście? Jakie pieniądze wam obiecano? A może o podwyżkach nikt z wami nie rozmawiał? Adres fakty@rmf.fm jest do waszej dyspozycji!