Reklama

  • Jest wniosek o odwołanie Edmunda Klicha

    Środa, 1 lutego (17:45)

    Na biuro ministra transportu trafił wniosek o odwołanie Edmunda Klicha z funkcji przewodniczącego Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych - dowiedział się reporter RMF FM Tomasz Skory. Sławomir Nowak ma podjąć decyzję w tej sprawie w przyszłym tygodniu.

    Zdjęcie

      Edmund Klich
    /RMF FM

    Za odwołaniem Edmunda Klicha z funkcji przewodniczącego opowiedzieli się członkowie Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych.

    Lista zarzutów pod adresem Edmunda Klicha jest długa. Chodzi przede wszystkim o jego pomysł, by do badania przyczyn katastrofy smoleńskiej stosować przepisy Konwencji Chicagowskiej, czego efekty znamy. Komisja, która rok temu uchwaliła już wniosek o odwołanie Klicha, zarzuciła wręcz akredytowanemu bierność podczas "współpracy" z MAK. Ponadto przewodniczącemu wielokrotnie zdarzało się obciążać polską stronę, nawet przed pojawieniem się dowodów winy.

    Edmund Klich nawet po publikacji stenogramów instytutu Sehna twierdził publicznie, że jego zdaniem gen. Błasik przebywał w kabinie pilotów przed katastrofą, na co przecież nie ma twardych dowodów.

    Reklama

    Do tych zarzutów dochodzą też - nie mniej istotne - związane z samym już zachowaniem pułkownika: jego start w wyborach, będący wyraźną próbą zbijania kapitału politycznego na katastrofie czy ujawnienie nagrań, jakich Klich dokonywał na przykład podczas rozmów z szefem MON czy szefem sztabu generalnego.

    Sam Edmund Klich napisał w oświadczeniu, że wniosek o jego odwołanie, złożony 21 grudnia 2011 r., "nie zawiera żadnych argumentów merytorycznych". W szczególności nie odnosi się do tego, że Komisja pod moim kierownictwem znacznie zwiększyła swą efektywność, a badania wypadków lotniczych prowadzone są sprawnie i prowadzą do konkretnych wniosków. Zrozumiałe, że wynikające stąd większe, ale racjonalne, obciążenie pracą poszczególnych członków Komisji nie może budzić ich entuzjazmu - ocenił Klich. Podkreślił, że pod jego kierownictwem PKBWL obecnie pracuje na bieżąco i nadrobiła zaległości w badaniu incydentów lotniczych.

    To już druga w ostatnim czasie próba odwołania przewodniczącego PKBWL. Na początku 2011 r. komisja przyjęła odpowiedni wniosek, ale na dymisję nie zgodził się ówczesny minister infrastruktury Cezary Grabarczyk.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM/PAP

Reklama

Wasze komentarze (3)

  • 01.02 (18:26)
    "kowal zawinił a cygana powiesili". Nigdy w Polsce nie będzie dobrze jeśli nadal rządzić nami będą ci co siebie nazywają elitami a ich kompetencje sprowadzają się tylko do umiejętności zdobywania i utrzymywania władzy.
  • 01.02 (18:04)
    ~jakotak
    ALE SIE TERAZ BOJA I MSZCZA NA NIM ! ZA TE NAGRANIA ! - MOJA KREW !!!!!!!!!!!!! JA KIEDYS TEZ NAGRAŁEM SĘDZINĘ W SĄDZIE BO WRZESZCZAŁA NA MNIE - WIECIE JAKA PANIKA BYŁA !!!!!!!!!!!!!!!
  • 01.02 (18:01)
    ~-=painkiller=-
    klich to super przykład jak człowiek z dawnego aparatu, zupełnie niekompetentny, nieznający się na niczym zajmuje wysokie stanowisko, żegnamy pana klicha