Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński otwierając kongres tej partii zaproponował, by kolejna tura kongresu podsumowująca dotychczasowe rządy PiS odbyła się po roku władzy, czyli pod koniec roku. Dziś zajmijmy się przede wszystkim okresem poprzednim - dodał. "Mamy osiem miesięcy od momentu, w którym przejęliśmy władzę, kiedy został powołany rząd Prawa i Sprawiedliwości. To jest czas może zbyt krótki, by dokonywać podsumowań" - podkreślił prezes PiS.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński podczas wystąpienia inaugurującego obrady kongresu PiS w Warszawie /Tomasz Gzell /PAP

Wykazaliśmy determinację, wykazaliśmy zdecydowanie, wykazaliśmy twardość i daliśmy radę, zwyciężyliśmy - mówił prezes PiS Jarosław Kaczyński na kongresie partii, podsumowując drogę Prawa i Sprawiedliwości do władzy.

Upór, twardość, determinacja, to były ważne, całkowicie konieczne warunki tego zwycięstwa, ale bardzo ważne było też to, że mieliśmy inwencję, że mieliśmy pomysły, że potrafiliśmy pokazać społeczeństwu, mimo blokady medialnej, że istnieje alternatywa, że może być inaczej - powiedział Kaczyński podsumowując działania PiS od wyborów parlamentarnych 2011 r.

Rozmawialiśmy z Polakami przez cały czas - podkreślił prezes PiS.

Jak mówił, ważnym elementem drogi PiS do władzy było przeciwstawienie się wiosną 2012 roku podniesieniu wieku emerytalnego.

Wtedy po raz pierwszy po długiej przerwie wyszliśmy na prowadzenie w sondażach; na krótko, ale to było naprawdę bardzo ważne, to pokazało, że można - podkreślił Kaczyński.

W wyborach prezydenckich mieliśmy dobry pomysł: przeciwstawić Bronisławowi Komorowskiemu kogoś, kto będzie jego całkowitym przeciwieństwem. Andrzej Duda, to był celny cios w nadzieje drugiej strony - mówił.

Wcześniej Kaczyński mówił o wyborach samorządowych z 2014 roku. Ocenił, że były one bardzo specyficzne jeśli chodzi o to, wszystko co wydarzyło się potem, co "postawiło znak zapytania wobec uczciwości liczenia głosów".

Mieliśmy prawo do podejrzeń, bo różnego rodzaju wskaźniki wysoce się nie zgadzały. W Polsce demokracja nie jest taka sama jak w Austrii, bo jak wiecie tam wybory zakwestionowano - dodał.

Jesteśmy odpowiedzialną partią, partią racji stanu - mówił prezes PiS.

Obiecaliśmy Polskę suwerenną, solidarną, sprawiedliwą i silną; takiego państwa potrzebujemy - dodawał prezes PiS.

Kaczyński podkreślił, że Polska musi być państwem suwerennym. Mamy prawo do suwerenności (...) ten rząd jest suwerenny - oświadczył.

Według prezesa PiS, "Polska sprawiedliwa, to jest Polska, która istnieje nie na papierze, ale w realiach społecznych, prawnych". Musi być równość wobec prawa wszystkich obywateli, niezależnie od tego, czy ktoś ma miliard złotych, czy jest biednym człowiekiem - oświadczył.

Polska silna - mówił Kaczyński - "to taka Polska, która jest w stanie zapewnić nam bezpieczeństwo zewnętrzne i wewnętrzne, która jest w stanie rozwiązywać problemy społeczne".


(j.)