Zbyt wiele błędów i niedociągnięć w zadaniach egzaminacyjnych – tak minister edukacji Katarzyna Hall uzasadnia dymisję dotychczasowego szefa Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Nowa szefowa komisji Maria Magdziarz odpowiada: żadnych błędów nie było. To, jak na początek współpracy, dość duża różnica zdań.

Skąd takie rozbieżności? Patrząc na postawę obu pań, nasuwa się jeden wniosek: po prostu nikt nie chce ponieść odpowiedzialności za maturalną aferę; minister Hall obwinia Marka Legutkę, a Maria Magdziarz o kwestii odpowiedzialności mówić nie chce. Jeśli już się wypowiada, to tak, żeby nikogo nie urazić, sama gubiąc się w swoich zeznaniach: Dyrektor CKE jednoosobowo podpisuje arkusze, pan dyrektor Legutko podpisywał arkusze - mówi, z drugiej jednak strony twierdzi, że jest „trochę zespołowa odpowiedzialność za taki arkusz”.

Skąd ta niekonsekwencja? Maria Magdziarz do tej pory była zastępcą Legutki, więc siłą rzeczy także odpowiada za matury. Pewnie dlatego dość konsekwentnie i wbrew stanowisku minister Hall utrzymuje, że błędów nie było. Poza tym funkcję dyrektora komisji traktuje trochę jako zło konieczne i rzeczywiście, jak wynika z nieoficjalnych informacji naszej reporterki, nie wystartuje w czerwcowym konkursie na szefa CKE.

Hall: Szef CKE podlega mnie, ale nie odpowiadam za matury

Seria błędów w tegorocznej maturze, wpadka z próbną maturą, której miało nie być. Potem egzamin gimnazjalny i hałas o zadanie z lekturami, których nie omówiono. Wreszcie sen Izabeli Łęckiej na maturze z polskiego, gdy ona marzyła na jawie… Czara się przelała i szef Centralnej Komisji... czytaj więcej

Nie mam wpływu na treść pytań egzaminacyjnych - tak minister edukacji tłumaczy się z zamieszania z testami gimnazjalnymi i maturami. Katarzyna Hall przyznaje jednocześnie, że Centralna Komisja Egzaminacyjna podlega jej resortowi. Mimo to winą za błędy w testach gimnazjalnych i arkuszach maturalnych obarcza wyłącznie szefa komisji Marka Legutkę.

Powodem ustąpienia Marka Legutki ze stanowiska szefa Centralnej Komisji Egzaminacyjnej były nieprecyzyjnie sformułowane pytania na egzaminach - tłumaczyła Katarzyna Hall. Niektóre z tych wątpliwości, co do precyzji sformułowań sama podzielam - powiedziała. Dodała, że przeprowadziła z Legutką rozmowę, w której przedstawiła mu "mankamenty jego pracy": Pan Legutko podzielił moje stanowisko i złożył rezygnację. Jednocześnie dodała, że nowy szef CKE zostanie wyłoniony w trakcie konkursu:

Minister odpowiedzialnością za maturalny bałagan próbuje też obciążyć jednego ze swoich poprzedników:Wszystkiemu winien jest Roman Giertych - twierdzi Hall:

Sama pani minister z pracy w MEN-ie rezygnować nie zamierza, a dziennikarzy odsyła do Donalda Tuska: Pytania na ten temat powinny być głównie adresowane do pana premiera, jeżeli chodzi o ocenę mojej pracy. Od oceny pana premiera zależy to, jak długo będę pracować - odpowiada Katarzyna Hall.