Policja zatrzymała rano 21-letniego Mateusza S. z Sejn (Podlaskie), który tydzień temu groził 14-latce z Suwałk bronią i próbował ją zmusić, by poszła z nim do mieszkania. Mężczyzna był poszukiwany listem gończym.

Podejrzanemu grozi do 3 lat więzienia (zdj. ilustracyjne) /Piotr Bułakowski /RMF FM

Podejrzany został zatrzymany na terenie powiatu sejneńskiego. W poniedziałek został za nim wydany list gończy, bo nie stawiał się na policji w ramach dozoru policyjnego. 

21-latek trafi na 14 dni do aresztu.

Prokuratura w ubiegłym tygodniu postawiła mu zarzut stosowania gróźb i przemocy wobec 14-latki z Suwałk. Wieczorem dziewczyna wyszła na spacer z psem. Podszedł do niej 21-latek, który przyłożył jej do brzucha pistolet i próbował zmusić, by poszła z nim do jego mieszkania. Mężczyznę wystraszyli przechodnie.

Napastnik zaraz potem został zatrzymany. Nie chciał otworzyć policji drzwi, więc funkcjonariusze wyważyli je. Przy mężczyźnie znaleźli pistolet śrutowy. Okazało się, że 21-latek pochodzi z Sejn i wynajmuje mieszkanie w Suwałkach. Był pod wpływem alkoholu.

Prokuratura postawiła mu zarzuty i dwa dni później wypuściła na wolność. Zastosowała wobec niego środki wolnościowe, m.in. dozór policyjny i zakaz zbliżania się do poszkodowanej.

Podejrzany dwa razy nie stawił się na dozór policyjny i ukrywał przed policją. Dlatego prokuratura złożyła do sądu wniosek o areszt i wystawiła za nim list gończy.

Podejrzanemu grozi do 3 lat więzienia.

(mpw)