Publikacja dziennika "Financial Times" według której prezes PiS miał w rozmowie z kanclerz Niemiec Angelą Merkel zasugerować, że Polska może wystawić europejski nakaz aresztowania wobec szefa RE Donalda Tuska to "kompletna bzdura" - skomentował wicepremier Jarosław Gowin.

Donald Tusk /AA/ABACA /PAP

W czwartek brytyjski dziennik "Financial Times" powołując się na dwóch wysokich rangą dyplomatów z UE, napisał, że prezes PiS Jarosław Kaczyński odmówił ostatnio poparcia reelekcji Tuska w prywatnych rozmowach, w tym podczas spotkania z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Zamiast tego zasugerował, że Polska może wystawić europejski nakaz aresztowania Tuska - podał dziennik.

Tusk zamieścił w czwartek wpis na Twitterze: "I ładnie to tak na Polaka Niemcom donosić?:)"

Pytany w czwartek w TVN24 o doniesienia "FT" wicepremier Gowin powiedział: "to jest kompletna bzdura". Jak mówił, choć osobiście nie brał udziału w rozmowie kanclerz Niemiec i prezesa PiS, to "ma zapewnienia jednego z uczestników rozmowy, że żadne tego typu słowa nie padły".

Nie padło tego typu sformułowanie, Jarosław Kaczyński nie od dziś ma wiele zastrzeżeń nie tylko takich jak ja, dużo poważniejszych zastrzeżeń do polityki i działalności Donalda Tuska, ale tego typu sformułowanie na pewno nie padło z jego ust - powiedział Gowin.

Wicepremier dopytywany, czy rozmawiał na temat rzekomej wypowiedzi prezesa PiS z nim samym odpowiedział, że nie ujawnia mediom tego, o czym dowiaduje się w prywatnych rozmowach. Powtarzam, że tego typu sugestia nie padła z ust Jarosława Kaczyńskiego, publikacje "FT" należałoby określić modnym ostatnio pojęciem post-prawdy - dodał Gowin.

Pytany, czy Jarosław Kaczyński sprostuje doniesienia "FT" stwierdził, że nie sądzi, żeby prezes PiS chciał prostować tego typu "fałszywą informację". Nawiasem mówiąc z tą samą gazetą ja też mam doświadczenia, bo udzieliłem wywiadu ówczesnemu reporterowi czy przedstawicielowi "FT" na Europę Środkowo-Wschodnią, potem jak to przeczytałem byłem zdumiony, ten człowiek niczego nie zrozumiał z tego co ode mnie słyszał - powiedział Gowin.

Pytany, czy poparłby kandydaturę Tuska na drugą kadencję na funkcji szefa Rady Europejskiej odpowiedział, że nie jest to kwestia jego indywidualnej decyzji. Będzie wspólna najpierw narada, potem decyzja całego rządu, jaka to jest decyzja zakomunikuje pani premier Szydło - dodał.

Rozmowy oczywiście toczą się wewnątrz rządu i to nie od dziś, czekamy na ostateczne okoliczności, dzisiaj nie widać, żeby była jakaś inna poważna kandydatura niż Donald Tusk, ale musimy powstrzymać się, sądzę, że marzec wszystko wyjaśni - powiedział Gowin. 

(mal)