Posłom znów nie udało się wybrać Rzecznika Praw Dziecka. Ani Anna Pakuła-Sacharczuk z PiS, ani Anna Leśnodorska, rekomendowana przez PO, nie otrzymała bezwzględnej większości głosów. Głosowanie nad wyborem RPD poprzedziła gorąca dyskusja.

Atmosfera w Sejmie zrobiła się na tyle gęsta, że w piątek przed południem marszałek ogłosił przerwę w obradach i zwołał Konwent Seniorów. Stało się to na wniosek przewodniczącego PO. Wcześniej Donald Tusk zarzucił Jurkowi, że uczestniczy w zjawisku „politycznej korupcji”. Marszałek określił tę wypowiedź mianem "haniebnej".

Kandydatka LPR raz nie chce, raz chce. I staje się przyczyną zamieszania wokół wyboru Rzecznika Praw Dziecka. Konwent Seniorów przełożył głosowanie na następne posiedzenie Sejmu, w przyszłym tygodniu. czytaj więcej

A całe zamieszanie wywołało wystąpienie Romana Giertycha , który powiedział m.in., że marszałek Sejmu obiecał na spotkaniu poprzeć kandydaturę LPR na Rzecznika Praw Dziecka, w zamian za to, że LPR poparł kandydaturę PiS na Rzecznika Praw Obywatelskich.

Ale atmosfera zaczęła gęstnieć znacznie wcześniej. I to po – wydawać by się mogło dość niewinnym pytaniu: czy kandydatka PiS-u popiera bicie dzieci. Nie obyło się bez płomiennych wystąpień – jak chociażby Tadeusza Cymańskiego.

Karcenie nie jest biciem, nie jest katowaniem, nie jest używaniem przemocy wobec dzieci - grzmiał z mównicy poseł PiS. Władza rodzicielska jest wpisana w kodeks rodzinno-opiekuńczy. I państwo chcą od podstaw zdestabilizować to, co było tradycją naszych dziadków, ojców i będzie naszą tradycją.

Ale czy będzie, nie wiadomo, bo – jak ktoś z posłów przytomnie zauważył – Sejm ma wybrać rzecznika dziecka, a nie dorosłego.

Skoro posłowie mają taki problem z wyborem rzecznika, my poprosiliśmy najbardziej zainteresowanych – czyli dzieci, by zdecydowały, kogo chcą widzieć na tym stanowisku. Mali eksperci wybierali Rzecznika Praw Dziecka na podstawie zdjęć. Jakie były efekty – posłuchaj relacji reportera RMF Łukasza Wysockiego:

Szansa, aby rzecznik został wybrany w piątek, od początku była niewielka. Annę Leśnodorską poparła Platforma Obywatelska i SLD, zaś Annę Pakułę-Sacharczuk – PiS. Ale to i tak było za mało...

Bez głosów LPR żadna z tych dwóch kandydatek nie mogła zostać Rzecznikiem Praw Dziecka. Liga od początku zapowiadała, że nie poprze żadnej z kandydatek. A zatem za tydzień wrócimy do sprawy i Sobecka będzie już prawidłowo zgłoszona - mówili jeszcze przed obradami członkowie LPR.

Kandydatka LPR Anna Sobecka w ubiegłym tygodniu w poniedziałek zrezygnowała, we wtorek poparła Leśnodorską, a w środę znów chciała kandydować.