Marmurową głowę Adolfa Hitlera znaleziono podczas prac konserwatorskich w Muzeum Narodowym w Gdańsku. Była zakopana w ziemi w muzealnym wirydarzu. Sensacją jest fakt, że autorem rzeźby jest Josef Thorak - słynny austriacki rzeźbiarz, który służył nazistowskiej III Rzeszy.

Marmurową głowę Adolfa Hitlera znaleziono podczas prac konserwatorskich /Kuba Kaługa /RMF FM

Rzeźba zachowała się w dobrym stanie. Leżała kilkadziesiąt centymetrów pod ziemią, na terenie wewnętrznego ogrodu Muzeum Narodowego. W sobotę natrafili na nią pracujący tam robotnicy. Byłem bardzo zaskoczony. Dowiedziałem się w poniedziałek. Poszliśmy ją obejrzeć. Okazało się, że jest nawet podpis. Dzieło jest niewątpliwie ideologiczne, natomiast autor jest bardzo dobrym rzeźbiarzem i niewiele jego dzieł przetrwało do dziś - opowiada Lech Łopuski z Muzeum Narodowego w Gdańsku. Jak dodaje, w Polsce do tej pory wiadomo było o czterech rzeźbach Thoraka. Chodzi o pomniki w Ustce i w Zaskoczynie na Pomorzu, Zielonej Górze oraz Jagniątkowie koło Jeleniej Góry.

Obok nazwiska autora na podstawie rzeźby widnieje także rok 1942. Na razie trudno mówić o tym, jak rzeźba znalazła się w wirydarzu Muzeum Narodowego. W tej kwestii snuć można jedynie przypuszczenia.

Czy stanowiła wyposażenia gabinetu, któregoś z pracowników? A może z jakiegoś tutejszego urzędu pochodzi? Musiała zostać zakopana zaraz po wojnie, lub pod jej koniec. Pewnie przez któregoś z Niemców. Bo gdyby została znaleziona przez Polaków, pewnie by została zniszczona - przypuszcza Łopuski. 

Muzealnicy z Gdańska przyznają, że będą próbowali zbadać historię rzeźby. Ze względu na głośne, "dobre" nazwisko autora rzeźby, będą chcieli wciągnąć ją do muzealne inwentarza i zakonserwować. Nad ewentualną ekspozycją na razie się nie zastanawiano. 

(abs)