Budowa autostrady A1 na Śląsku nie jest zagrożona, bo dolomit kradziono z hałdy obok budowanej trasy - zapewnia Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Jednak według policji materiały budowlane kradziono zarówno z hałdy, jak i z podbudowy całej drogi.

Autostrada A1 na Śląsku grozi zapadnięciem

Budowa autostrady A1 na odcinku łączącym Piekary Śląskie z Zabrzem została wstrzymana. Na miejscu będą przeprowadzane ekspertyzy czy inwestycję można kontynuować - ustalił reporter RMF FM. Okazało się, że firma podwykonawcza za dnia przywoziła materiał do utwardzania autostrady, a w nocy go kradła. czytaj więcej

Urzędnicy GDDKiA od rana są w kontakcie ze swoim oddziałem w Katowicach. Otrzymali też nowe informacje od wykonawcy trasy A1. Do tych kradzieży dochodziło z hałdy leżącej w sąsiedztwie A1, a nie z samej autostrady - tłumaczy rzecznik Marcin Hadaj. Jak zaznacza, jest przekonany, że policja dochowała wszelkiej staranności: Tym bardziej te informacje są dla nas zaskakujące. Z naszej perspektywy wszystko jest realizowane zgodnie ze sztuką. Nie ma żadnych problemów.

Jednak funkcjonariusze z Komendy Głównej Policji zaznaczają, że dolomit był kradziony z okolic drogi, jak i z jej podbudowy. Możliwe, że ostatecznie rozstrzygną to dopiero specjalistyczne pomiary przeprowadzone na miejscu budowy trasy. Gdyby fakt uszkodzenia trasy się potwierdził, byłby to niewyobrażalny skandal. Niestety, podobne historie mogły się wydarzyć na innych odcinkach budowanych tras.