Dostawy gazu ziemnego przez Drozdowicze na granicy polsko-ukraińskiej zostały zwiększone - poinformowała Joanna Zakrzewska, rzecznik prasowy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Obecnie są one realizowane na poziomie około 93 procent w stosunku do ilości pierwotnie zaplanowanych.

Gazprom odpowiada na list Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, prezes PGNiG otrzymał od szefostwa rosyjskiego monopolisty dokument, w którym Rosjanie zaproponowali, że uzupełnią niedobory gazu dostarczanego do Polski. czytaj więcej

Wzrost poziomu dostaw nastąpił dzięki współpracy PGNiG i rosyjskiego Gazpromu. Zwiększenie ilości przesyłanego ze Wschodu gazu ma być jednak czasowe. Nadal nie są realizowane dostawy w ramach kontraktu z RosUkrEnergo.

Do tej pory wszelkie próby kontaktu PGNiG z Gazpromem były ignorowane przez rosyjski koncern, a do Polski przez prawie dwa tygodnie nie trafiała jedna czwarta surowca ze Wschodu. Z kontraktu nie wywiązuje się bowiem kontrolowana przez Gazprom spółka RosUkrEnergo.

Po zakończeniu kryzysu gazowego pomiędzy Rosją i Ukrainą RosUkrEnergo zostało wykluczone z dostaw, choć - co ciekawe - spółka nadal dostarczała błękitne paliwo między innymi na Węgry. W efekcie Polska otrzymywała mniejsze ilości surowca ze Wschodu niż w czasie głośnego kryzysu. Niedobory pokrywane były z magazynów.