Wygląda na to, że Andrzej Duda nie może wprowadzić się do Pałacu Prezydenckiego, ponieważ poprzednik wyciął mu złośliwy numer - twierdzi "Fakt". I wyjaśnia, że Bronisław Komorowski już po przegranych wyborach zarządził w zabytkowym gmachu wielki remont klimatyzacji. A ten jeszcze długo potrwa - twierdzi tabloid.

Andrzej Duda /Jacek Turczyk /PAP

"Fakt" podkreśla, że tydzień przed rozstrzygnięciem wyborów prezydenckich Andrzej Duda przyznał w rozmowie z nim, ze jeśli wygra, chciałby zamieszkać z żoną nie w Belwederze, jak Komorowski z rodziną, lecz w Pałacu Prezydenckim, jak Lech Kaczyński z żoną Marią.

Duda był już od dwóch dni prezydentem elektem, gdy w Kancelarii Prezydenta - rządzonej jeszcze przez ekipę Bronisława Komorowskiego - rozpisano przetarg na "modernizację i przebudowę instalacji, wentylacji i klimatyzacji pomieszczeń Pałacu Prezydenckiego". Koszt: 1,5 mln zł. - czytamy. Odebraliśmy ten przetarg jako wymierzony w plany mieszkaniowe prezydenta - mówi dziennikowi współpracownik prezydenta Dudy.

Cały artykuł w najnowszym "Fakcie".

(mal)