Lech Kaczyński organizuje fajną imprezę - mówi minister z jego kancelarii o zbliżającym się Balu Prezydentów. I wymienia więcej szczegółów tego party. Michał Kamiński poinformował, że są już potwierdzenia kilkunastu głów państw, które chcą przyjechać do Warszawy na tę fajną imprezę 11 listopada. Prezydent na jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości zaprosił 55 przywódców.

55 głów państw z Europy i świata otrzymało zaproszenie od Lecha Kaczyńskiego na Wielki Bal Prezydentów. Reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska dotarła do tajnych szczegółów tego wydarzenia, które ma się odbyć 11 listopada z okazji 90. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. czytaj więcej

Kto dokładnie przyjedzie, jeszcze nie wiadomo, bo potwierdzenia są nieoficjalne. Wiadomo, że chodzi o przywódców państw, które są najbliższymi sąsiadami naszego kraju. Zabawa w Teatrze narodowym ma być pyszna – zapewnia Kamiński. Bal rozpocznie część artystyczna, potem nie będzie jednak zapowiadanego poloneza. To by było zbyt skomplikowane. (…) Chcemy, żeby to była fajna, sympatyczna impreza tłumaczy Michał Kamiński reporterowi RMF FM:

Minister dodaje, że celem imprezy jest łączenie Polaków. Pewnie dlatego zaproszony ma być także również… polski rząd. Jednak łączenia w pary chyba nie będzie. Nie sądzę, żeby głównym problem było, kto, co i jak tańczył - mówi Kamiński:

Podpieranie ścian też przecież może przebiegać w miłej i sympatycznej atmosferze.