"Symbole ‘Solidarności’, to święto nie należy do poszczególnych grup, to święto narodowe, które należy do wszystkich Polaków” – stwierdziła w Gdańsku premier Ewa Kopacz. „W Platformie Obywatelskiej jest wielu ludzi, którzy spędzili za kratkami miesiące, po to, żeby inni mogli opowiadać dziś głupoty” – dodała.

Premier Ewa Kopacz /PAP/Piotr Pędziszewski /PAP

Wśród ludzi Platformy Obywatelskiej z opozycyjną przeszłością Ewa Kopacz wymieniła m.in. Bogdana Borusewicza, Henrykę Krzywonos i Stefana Niesiołowskiego. To oni realnie walczyli o wolną Polskę - stwierdziła.

Szefowa rządu poinformowała, że nie dostała zaproszenia na uroczystości związane z obchodami powstania "Solidarności". Dziś te święta służą, jak widzę, co poniektórym do tego, żeby dzielić Polaków, to bardzo źle - oceniła. Chcę powiedzieć, że to smutne. Bo ja jako młody człowiek, wtedy dwudziestokilkuletni, pamiętam początki i wtedy dla mnie najistotniejsze było to, jak bardzo ludzie potrafili razem wspólnie budować taką dobrą atmosferę miłości, wspólnoty, dumy - wspominała.

(mn)