Parlament Europejski rozważa wsparcie Komisji Europejskiej nową rezolucją w sprawie Polski. Chodzi o spór o sądownictwo i uruchomienie przez Brukselę procedury artykułu 7. Traktatu o UE, która może zakończyć się sankcjami.

Już w przyszłym tygodniu - 15 stycznia - w Strasburgu szefowie grup politycznych będą zastanawiać się, czy w związku z decyzją Komisji Europejskiej o uruchomieniu art. 7, potrzebne jest dodatkowe wsparcie ze strony europarlamentu - w postaci nowej rezolucji. 

Ponieważ Komisja Europejska już wszczęła przeciwko Polsce procedurę artykułu 7, to nie musi już tego robić europarlament. 

Nie ma sensu dublować działań - uważają rozmówcy dziennikarki RMF FM w europarlamencie. Dlatego nie jest pewne, czy w komisji ds. wolności obywatelskich powstanie raport na temat Polski, gdyż jego celem miało być udowodnienie, iż w naszym kraju zagrożona jest praworządność. Do Warszawy miała wyjechać np. misja eurodeputowanych, którzy badaliby sytuację na miejscu. 

Po decyzji komisji niczego już badać i udowadniać nie trzeba. Diagnoza została postawiona - wyjaśnia eurodeputowany z komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE). Jego zdaniem trzeba teraz skoordynować działania i wspierać komisję - najlepiej nową rezolucją. 

W kwestii kolejnej rezolucji eurodeputowani są na razie podzieleni. Jedni uważają, że należy ją przyjąć, by poprzeć KE, a inni, że lepiej poczekać 2-3 miesiące, gdyż tyle czasu komisja dała Polsce na dostosowanie się do rekomendacji.

(m)