Blisko trzydzieścioro dzieci ewakuowanych w połowie stycznia z Donbasu do Polski dziś po raz pierwszy idzie do polskich szkół. Mają tornistry, podręczniki i zeszyty; coraz więcej rozumieją też po polsku.

Ponad 20 dzieci idzie do podstawówki i gimnazjum w Stawigudzie, kilkoro 5 i 6-latków - do przedszkola. Do liceum trafi piątka nastolatków.

Ewakuowani z Donbasu: Nie wiemy, co nas czeka

"Podróż była bardzo trudna, ale dziękujemy Polsce, że się udało" - mówili naszemu reporterowi Polacy ewakuowani z Donbasu. Jak twierdzili, nie wahali się, czy skorzystać z możliwości ucieczki z ogarniętych wojną terenów. Na lotnisku w Królewie Malborskim wylądowało 5 wojskowych... czytaj więcej

Sądzę, że wszystkie dzieci sobie poradzą, są po intensywnym kursie polskiego, większość spędzało ferie w towarzystwie polskich dzieci - powiedziała warmińsko-mazurska kurator oświaty Grażyna Przasnyska. Jak dodała, mimo to przewidziano dla dzieci dodatkowe dwie godziny polskiego, a w razie potrzeby także zajęcia wyrównawcze. Przedszkolaki i dzieci ze szkoły w Stawigudzie w tych placówkach będą też korzystały ze stołówek.

W ocenie kurator Przasnyskiej szkoły w Stawigudzie są przygotowane na przyjęcie dzieci z Ukrainy nie tylko organizacyjnie, ale i mentalnie. Rodzice polskich uczniów i sami uczniowie wiedzą o nowych kolegach, o trudnej sytuacji w jakiej funkcjonowali. Liczymy na to, że kontakty między dziećmi ułożą się dobrze - powiedziała Przasnyska.

Przyznała jednocześnie, że wszystkie dzieci z Ukrainy będą pod opieką poradni psychologiczno-pedagogicznej, a ona sama co jakiś czas będzie uczestniczyć w spotkaniach z rodzicami w Rybakach.

Na razie nikt z ewakuowanych w połowie stycznia z Ukrainy nie znalazł pracy, nie zgłosił chęci wyprowadzki z Rybaków.

W połowie stycznia polski rząd ewakuował z Donbasu 178 osób polskiego pochodzenia tj. posiadających Kartę Polaka (ew. spełniający kryteria jej otrzymania) lub mogących w inny, udokumentowany sposób potwierdzić swoje polskie pochodzenie - oraz ich najbliższych członków rodziny. Powodem ewakuacji był trwający na wschodniej Ukrainie konflikt z prorosyjskimi separatystami.

Większość ewakuowanych to rodziny z dziećmi, nawet kilkumiesięcznymi, jest też grupa starszych osób. Od czasu ewakuacji wszyscy mieszkają w ośrodkach w Rybakach i Łańsku pod Olsztynem. Dotąd blisko 60 osobom wojewoda warmińsko-mazurski wydał pozwolenia na pobyt stały w Polsce.

(abs)