Szef komisariatu Poznań-Nowe Miasto oraz naczelnik wydziału kryminalnego i jego zastępca stracili stanowiska po tym, jak wewnętrzna kontrola wykazała nieprawidłowości w tej jednostce. Kontrolerzy stwierdzili m.in. niewłaściwy nadzór nad prowadzonymi postępowaniami.

W minioną środę w podpoznańskich Żernikach 34-letni Sławomir B. zasztyletował swoją b. partnerkę Monikę G.; w niedzielę odnaleziono jego ciało. Przed tragicznym zdarzeniem 21-latka kontaktowała się z policją, informując m.in. o przypadkach nękania jej przez b. partnera. Komendant Wojewódzki Policji w Poznaniu zlecił kontrolę postępowań przygotowawczych prowadzonych po zgłoszeniach, jakie Monika G. składała od lutego w tej jednostce.

Jak poinformował rzecznik prasowy wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak, kontrola wykazała, że komendant komisariatu oraz naczelnik i jego zastępca mieli niewielką wiedzę o sprawach prowadzonych przez ich podwładnych, a niektóre dokumenty kierowane przez prokuraturę, w ogóle nie przechodziły przez ich ręce. Stąd decyzja komendanta poznańskiej policji o ich dymisji.

Rzecznik poinformował, że zlecona przez komendanta w miniony czwartek kontrola wykazała w sumie cztery przypadki, w których kobieta informowała policję m.in. o przypadkach znęcania się nad nią, molestowania, nękania czy gróźb.

Pierwsze zgłoszenie, na początku lutego, dotyczyło fizycznego i psychicznego znęcania się. W tej sprawie mężczyzna został zatrzymany i postawiono mu zarzuty. Mężczyzna miał molestować seksualnie 21-latkę, kierować w stosunku do niej pogróżki. Kolejne zawiadomienie dotyczyło m.in. uporczywego nękania, polegającego m.in. na umieszczaniu w internecie kompromitujących ją treści. Po analizie tych spraw, kontrolerzy doszli do wniosku, że ze strony przełożonych w komisariacie Nowe Miasto sprawowany był niewłaściwy nadzór nad tymi postępowaniami. Występował także niewłaściwy obieg dokumentów - podał Borowiak. Sprawowanie nadzoru nie ogranicza się tylko do przydzielenia spraw i zapoznania się z ich efektem. Zadaniem przełożonych jest aktywne uczestniczenie w nadzorze nad każdą prowadzoną sprawą na każdym jej etapie. Przełożeni powinni mieć wiedzę na temat tego, co się w każdej z tych spraw dzieje i powinni też aktywnie uczestniczyć w procesie decyzyjnym. Tutaj tego zabrakło - dodał.

Borowiak podał, że łącznie zostało wszczętych 6 postępowań dyscyplinarnych. Szef wielkopolskiej policji zdecydował o przekazaniu zebranej w tej sprawie dokumentacji do oceny prokuraturze.

Do tragicznego zdarzenia doszło w minioną środę. 34-letni Sławomir B. zaatakował 21-latkę, gdy ta przyjechała wraz z matką do pracy. Ugodzona kilkakrotnie nożem zmarła. Mężczyzna zbiegł z miejsca tragedii, wystawiono za nim list gończy. W niedzielę odnaleziono jego ciało. Najprawdopodobniej B. popełnił samobójstwo.

(MN)