Około dwuletnie dziecko zamknięte w samochodzie zaparkowanym przy dworcu w Rumi na Pomorzu. Wezwani na miejsce policjanci wybili szybę, aby uratować malca.

Zdj. ilustracyjne /Magdalena Partyła-Wójcik /RMF FM

Dziecko zostało zbadane przez załogę karetki. Jak ustalił reporter RMF FM, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Policja dotarła do rodziców. Na podstawie tablic rejestracyjnych ustalono ich miejsce zamieszkania.

Niewykluczone, że rodzicom dziecka mogą zostać postawione zarzuty.

Osobowa toyota była szczelnie zamknięta, zaparkowana na słońcu. Gdyby nie szybka reakcja przechodniów, wszystko mogło zakończyć się tragedią.


(mpw)