​Zarzut uprowadzenia i pozbawienia wolności 12-latki usłyszeli 31-letni Ryszard D. i 28-letnia Elżbieta B., zatrzymani ws. piątkowego porwania w Golczewie. D. to mężczyzna, który już w 2010 roku pobił inne dziecko, za co został skazany na 9 lat więzienia. O wcześniejszym jego wyjściu zza krat zadecydował sąd apelacyjny po zaskarżeniu listopadowej decyzji sądu okręgowego, który odrzucił wniosek o przedterminowe zwolnienie. W Prokuraturze Rejonowej w Kamieniu Pomorskim (Zachodniopomorskie) zakończyło się także przesłuchanie 25-letniego Piotra S. Śledczy nie postawili mu zarzutów i mężczyzna zostanie zwolniony do domu. Uprowadzona 12-latka opuściła już szpital.

Jeden z zatrzymanych /Marcin Bielecki /PAP

Zarzut uprowadzenia i pozbawienia wolności usłyszały już dwie osoby - Ryszard D. i Elżbieta B. Prokurator nie ujawnia informacji na temat stanowiska podejrzanych.

Jeszcze dzisiaj mają zostać skierowane do sądu wnioski o zastosowanie tymczasowego aresztowania. 

Zakończyło się także przesłuchanie 25-letniego Piotra S. Śledczy nie postawili mu zarzutów i mężczyzna zostanie zwolniony do domu.

Wszyscy zatrzymani mają usłyszeć zarzuty w sprawie uprowadzenia dziewczynki - mówiła jeszcze przed przesłuchaniami Małgorzata Wojciechowicz z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Prokuratura wykluczyła, że uprowadzenie dziewczynki to tzw. porwanie rodzicielskie.

Za uprowadzenie i pozbawienie wolności grozi od 3 do 15 lat więzienia. Przestępstwo to kwalifikowane jest jako zbrodnia.

Dlaczego Ryszard D. wyszedł na wolność?

O wcześniejszym wyjściu 31-letniego Ryszarda D. na wolność, pomimo 9-letniego wyroku, zdecydował sąd apelacyjny po zaskarżeniu decyzji sądu okręgowego z listopada ubiegłego roku, który odrzucił wniosek o przedterminowe zwolnienie. Sprzeciwiała się temu także prokuratura. Chodziło wówczas o pobicie dziewczynki w 2010 roku, do skazania doszło 4 lata później.

Deklarował chęć poprawy, był kilkadziesiąt razy nagradzany, dobrze oceniany w opiniach - tak sąd apelacyjny w Szczecinie tłumaczył w niedzielę decyzję o warunkowym, przedterminowym zwolnieniu Ryszarda D.

12-latka opuściła szpital

12-latka opuściła już szpital. Jej życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Została objęta, wraz z rodziną, opieką psychologa.

Dziewczynka zostanie przesłuchana dopiero w chwili, gdy lekarze stwierdzą, że pozwala na to jest stan zdrowia.

Prokuratura potwierdziła, że chwilę po odnalezieniu dziewczyna była pod wpływem alkoholu. Dodatkowe badania wykażą, czy porywacze dali jej też jakieś środki odurzające.

Dziewczynkę porwano w piątek wieczorem

12-latka została uprowadzona w piątek wieczorem w Golczewie niedaleko domu, w którym mieszkała. Po kilku godzinach policja znalazła ją w samochodzie kilkanaście kilometrów dalej.

Nad ranem policjanci zatrzymali trzy osoby, które miały porwać dziewczynkę. W akcji poszukiwawczej brało udział 350 policjantów. Zaangażowany był również śmigłowiec policyjny.

Z informacji reportera RMF FM Kuby Kaługi wynika, że porwanie 12-latki miało motyw seksualny. Wśród zatrzymanych jest osoba notowana za tego typu przestępstwa. To 31-letni Ryszard D. Zatrzymany został też 24-letni Piotr S. Ten mężczyzna również jest znany policji. Miał dokonywać już kradzieży i rozbojów.

Wszystko wskazuje też na to, że dziewczynka ofiarą porwania stała się przypadkowo - sprawcy spontanicznie wciągnęli ją do samochodu, w żaden sposób tego nie planowali.

(łł, APA)