Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas konferencji prasowej konferencji prasowej poinformowała, że są już wyniki audytu m. st. Warszawy, i że zostaną one upublicznione w przyszłym tygodbniu. Wcześniej stołeczny ratusz zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uzasadnienia uchwał komisji weryfikacyjnej oddających miastu 5 działek wartych setki milionów złotych.

Hanna Gronkiewicz-Waltz /Paweł Supernak /PAP

Gronkiewicz-Waltz: Audyt ws. reprywatyzacji jest bardzo szeroki

Wewnętrzny audyt m.st. Warszawy dotyczący reprywatyzacji jest bardzo szeroki, obejmuje lata 1990 - 2016; jest ważny dla nas, ale i dla tych, którzy po nas przyjdą - powiedziała prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz podczas konferencji prasowej. 

Dodała, że upubliczniony zostanie w przyszłym tygodniu.

Mamy wyniki audytu, który trwał rok. Takiego audytu nie było robionego nigdy - zauważyła prezydent. Zapowiedziała, że choć szef komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji Patryk Jaki o niego nie prosił "wyśle mu go". 

Chodziło o to, żeby dokładnie zbadać i ten audyt jest. Nawiasem mówiąc, chociaż pan Jaki mnie nie prosił, to ja mu to wyślę. Dlatego, że uważam, że jest to bardzo ważna praca, w szczególności biura audytu, ale i całej administracji, która wspomagała i musiała się do tego ustosunkować - podkreśliła Gronkiewicz-Waltz. 

Wewnętrzny audyt m.st. Warszawy dotyczący reprywatyzacji objął 175 adresów

Wewnętrzny audyt m.st. Warszawy dotyczący reprywatyzacji objął 175 adresów; badano powiązania personalne osób zaangażowanych w postępowania i wysokość odszkodowań - powiedziała prezydent Warszawy.

Jak dodała, analiza dotyczyła 175 adresów nieruchomości zlokalizowanych szczególnie na terenie dawnej gminy Centrum i dzielnicy Śródmieście. Zakres przeprowadzonego przez niezależne biuro audytu objął strukturę organizacyjną (później zmienioną), uregulowania wewnętrzne dotyczące badanych obszarów, przepływ informacji i komunikację, zarządzanie ryzykiem i dokumentację audytowanych obszarów.

Badano także - dodała Gronkiewicz-Waltz - powiązania personalne osób występujących w różnych postępowaniach - kuratorów, sędziów, w niektórych przypadkach notariuszy, informacje o wysokości wypłaconych odszkodowań i liczbę nieruchomości oddanych w wieczyste użytkowanie.
Audyt trwał od 12 września 2016 do 26 maja br., po czym sporządzano z niego raport.

Prezydent podkreśliła, że wskutek audytu niektórzy urzędnicy zostali zwolnieni dyscyplinarnie, a jeden z nich jest "bardzo łaskawie traktowany przez komisje weryfikacyjną", co - dodała - zastanawia ją, bo urzędnik ten "był odpowiedzialny za wszystkie działki na Placu Defilad". Podkreśliła, że choć stwierdzono nieuczciwość kilku osób - nie tylko w urzędzie, ale także w sądach i adwokaturze - to nie brak uczciwych urzędników, którzy pracują dla dobra mieszkańców.

Zadeklarowała pomoc przy pracach nad ustawą reprywatyzacyjną. Ja apeluję nadal o tę ustawę i - mówię zupełnie szczerze - jeśli pan Patryk Jaki, jego ugrupowanie, będzie potrzebować jakiejkolwiek pomocy w sformułowaniu takim, żeby to nie było potem niekonstytucyjne, albo żeby potem nie chodzić z tym do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (...), jesteśmy na to otwarci; ktokolwiek będzie chciał wsparcia, dostanie, bo po tym audycie mamy też dużo większe doświadczenie - powiedziała.

Pahl: W 60 proc. ze 175 spraw objętych audytem zidentyfikowaliśmy ryzyka, także nieprawidłowości

W audycie ws. reprywatyzacji w 60 proc. ze 175 przeanalizowanych spraw zidentyfikowaliśmy ryzyka, także nieprawidłowości, które mogły mieć wpływ na wydawane decyzje - powiedział wiceprezydent Warszawy Witold Pahl.

Witold Pahl stwierdził, że "w 60 procentach tych spraw zidentyfikowaliśmy ryzyka, także nieprawidłowości, które mogły mieć wpływ na wydawane ryzyka". Te sprawy to w 3/4 sprawy, w których adresatami, beneficjentami tych decyzji były osoby, które nabywały te roszczenia w drodze spadkobrania - powiedział.

Wiceprezydent wymienił obszary, gdzie w audycie ustalono nieprawidłowości, to: ustanawianie przez sądy kuratorów dla osób nieznanych z miejsca pobytu i kuratorów spadku nieobjętego, problemy dotyczące uniknięcia ryzyka wypłaty podwójnego odszkodowania dla obywateli innych państw, nieprawidłowości związane z nabywaniem praw i roszczeń czy nieprawidłowości związane ze spółkami reaktywowanymi.

Pahl zaznaczył, że procedury zwrotowe zostały "zmienione po ujawnieniu przez organy ścigania faktu możliwości popełnienia przestępstwa, teraz już postawienia zarzutów i zastosowania przez sądy powszechne środków zapobiegawczych w postaci aresztowań wobec tych osób".

Zdaniem Pahla to, co miało bezpośredni wpływ na stwierdzone nieprawidłowości, to brak kompleksowych rozwiązań ustawowych.

"Będę się komunikować z komisją w taki sposób, jaki będę uważała za zgodny z prawem"

Uważam, że komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji jest niekonstytucyjna; będę się komunikować w taki sposób, jaki będę uważała za zgodny z prawem - oświadczyła Hanna Gronkiewicz-Waltz pytana, czy stawi się przed komisją.

Odnosząc się do propozycji szefa komisji weryfikacyjnej Patryka Jakiego, by stawiła się jako świadek na posiedzenie komisji w sprawie nieruchomości przy ul. Noakowskiego, Gronkiewicz-Waltz odpowiedziała: Organ nie może tego robić. Ja trochę chronię pana Patryka Jakiego przed naruszeniem prawa. 

Argumentowała, że taka propozycja narusza przepisy o postępowaniu administracyjnym. Rozumiem, że jest politologiem, w związku z tym ja, jako profesor prawa, muszę go ochronić przed wpadnięciem w sytuację, kiedy by złamał prawo - dodała.

Gronkiewicz-Waltz podkreślała, że przygotowany przez ratusz audyt ws. reprywatyzacji zostanie przekazany szefowi komisji weryfikacyjnej. 

Dodała, że audyt dotyczył adresów, których - poza pojedynczymi przypadkami - nie badały inne organy, ponieważ biuro audytu nie chciało dublować ich działań.

Gronkiewicz-Waltz zaskarżyła do WSA uzasadnienia uchwał komisji weryfikacyjnej

Stołeczny ratusz zaskarżył do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego uzasadnienia uchwał komisji weryfikacyjnej oddających miastu 5 działek wartych setki milionów złotych. 

Według resortu sprawiedliwości uznanie skarg Hanny Gronkiewicz Waltz - o których pierwszy poinformowali dziennikarze Onetu - oznaczałoby uchylenie uchwał i zwrot cennych nieruchomości handlarzom roszczeń. Ratusz - zaprzecza. 

Naprawdę Hanna Gronkiewicz Waltz zaskarżyła nie same uchwały, w których komisja oddaje miastu nieruchomości przy Chmielnej, Siennej i Twardej, a tylko fragmenty uzasadnień. 

Chodzi więc wyłącznie o uchylenie fragmentów uzasadnień decyzji, w których Komisja Weryfikacyjna zarzuca miastu szereg nieprawidłowości, a nie samych decyzji. 

Rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk podkreśla, że same decyzje są dla miasta korzystne i wniosek Gronkiewicz-Waltz ich nie dotyczy. Tak naprawdę chodzi więc nie o treść, ale o formę decyzji komisji weryfikacyjnej, a skargi do WSA zostały przez resort źle zrozumiane.

Milczarczyk w rozmowie z PAP podkreślił, że miasto, reprezentowane przez prezydenta m.st. Warszawy, zaskarżyło fragmenty uzasadnień w sprawach dotyczących nieruchomości przy ul. Twardej 8 i 10, Siennej 29 i Chmielnej 70. 

Podkreślaliśmy w złożonych skargach, że rozstrzygnięcia (sentencje) decyzji komisji są korzystne dla miasta i, jako takie nie są przedmiotem zaskarżenia. Przedmiotem zaskarżenia są wyłącznie niektóre fragmenty uzasadnień decyzji - przekazał.

Miasto podkreśla, że możliwość zaskarżenia samego uzasadnienia decyzji, która nie skutkuje uchyleniem decyzji, ale uchyleniem wyłącznie określonych fragmentów uzasadnienia decyzji, została potwierdzona w orzecznictwie sądów administracyjnych.

Komunikat ratusza ws. skarg do WSA

Uprzejmie informuję, że miasto, reprezentowane przez Prezydenta m.st. Warszawy, zaskarżyło do sądu administracyjnego wyłącznie ściśle określone fragmenty uzasadnień decyzji Komisji wydanych w sprawach dotyczących nieruchomości przy ul. Twardej 8 i 10, Siennej 29 i Chmielnej 70. Podkreślaliśmy w złożonych skargach, że rozstrzygnięcia (sentencje) decyzji Komisji są korzystne dla m.st. Warszawy i jako takie nie są przedmiotem zaskarżenia. Przedmiotem zaskarżenia są wyłącznie niektóre fragmenty uzasadnień decyzji. Możliwość zaskarżenia samego uzasadnienia decyzji, która nie skutkuje uchyleniem decyzji, ale uchyleniem wyłącznie określonych fragmentów uzasadnienia decyzji, została potwierdzona w orzecznictwie sądów administracyjnych (np.: wyrok NSA z dnia 13 maja 2016 r., I OSK 1828/14, wyrok WSA w Poznaniu z dnia 3 sierpnia 2016 r., II SA/Po 463/16, wyrok NSA z dnia 28 czerwca 1982 r., I SA 47/82, wyrok NSA z dnia 30 czerwca 1983 r., I SA 178/83, ONSA 1983, z.1, poz. 51, wyrok NSA z dnia 13 lutego 1984 r., II SA 1790/83, OSPiKA 1985, z.4, poz. 72, wyrok NSA z dnia 20 maja 1998 r., I SA 1896/97).


(ph)