​Policja zatrzymała drugiego z napastników, którzy w piątek wieczorem brutalnie zaatakowali taksówkarza w Lublinie. Jak dowiedział się reporter RMF FM zatrzymany to 25-letni obywatel Ukrainy.

Zdj. ilustracyjne /Artur Reszko /PAP

Wcześniej lubelska policja zatrzymała 14-latka podejrzanego o atak. Do zdarzenia doszło przy ulicy Zbożowej. 33-letni taksówkarz z podciętym gardłem trafił do szpitala. Ma również pokaleczone ręce.

W śledztwie pomagali kierowcy z korporacji taksówkowej, w której pracował zaatakowany mężczyzna. Taksówkarze prześledzili sytuację krok po kroku, bo chcieli pomóc w namierzeniu sprawców.

Według informacji naszego dziennikarza, zaatakowany taksówkarz znał matkę 14-latka. To ona zadzwoniła na prywatną komórkę kierowcy i zamówiła u niego kurs. Z tego powodu nie spodziewał się ataku. Jak powiedział RMF FM szef korporacji taksówkowej Tomasz Szczykutowicz, kierowca nie zdążył sięgnąć po radiotelefon i nadać hasła alarmowego.

34-letnia kobieta została zatrzymana. W poniedziałek ma zostać przesłuchana. 

Policjanci ustalają, który z zatrzymanych poderżnął gardło taksówkarzowi - 14 czy 25-latek. Według informacji naszego dziennikarza bardziej prawdopodobna jest ta druga wersja.

Nastolatek w poniedziałek rano trafi do sądu dla nieletnich, który zdecyduje o jego losie. Ukrainiec będzie doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszy zarzut. Najpoważniejszy jaki mu grozi to usiłowanie zabójstwa.

(az)