Autobusem jeździ od roku, łowcą piratów drogowych został pod koniec stycznia. Maciej, kierowca miejskiego autobusu ze Szczecina, nie wyrusza w trasę bez włączenia kamery rejestrującej to, co dzieje się na drodze. Urządzenie zamontował sam, teraz niemal codziennie umieszcza w internecie nagrania grzechów kierowców.

Screen z filmiku "Autobusem po Szczecinie" /Facebook /facebook.com

Pan Maciej założył poświęconego dokonaniom piratów drogowych fanpage'a "Autobusem po Szczecinie". Nowe filmy pojawiają się co kilka dni. Widać na nich pełen wachlarz wykroczeń drogowych: wymuszanie pierwszeństwa, zajeżdżanie autobusowi drogi przez kierowców, którzy z lewego pasa chcą nagle skręcić w prawo. Są tacy, którzy uparcie jadą pod prąd lub pojawiają się znikąd na oddzielonym od reszty jezdni bus pasie, w dodatku wyprzedzając jadący tam autobus.

Przez ostatni rok widziałem aż za dużo. Takie zachowania to niestety przykry standard. Tak jak nieustępowanie autobusowi wyjeżdżającemu z zatoczki. Przepisy mówią jasno, jak należy się zachować, ale sami widzimy, co robią kierowcy - mówi pan Maciej. 

W sprzęt nagrywający zainwestował na wypadek kolizji, okazało się, że kamera się nie marnuje. Choć autobusu nie porysował, groźnych sytuacji nagrał bez liku. Dla piratów drogowych ma złą wiadomość. Linki do nagrań ze swojego fanpage’a "Autobusem po Szczecinie" będzie teraz regularnie podsyłać szczecińskiej drogówce.

(nm)