Dziewięć osób przebywa w szpitalach po pożarze, do którego doszło w czwartek w Jankowie Przygodzkim w Wielkopolsce. W piątek do szpitala w Ostrowie Wielkopolskim zgłosiły się dwie kolejne osoby.

Dwoje najciężej poparzonych mieszkańców Jankowa przebywa w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. Ich stan jest stabilny. Są przytomni - powiedziała rzeczniczka Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich dr Justyna Glik.

W szpitalu w Ostrowie Wielkopolskim przebywa siedem poszkodowanych osób, w tym dziecko.

Wczoraj po południu do szpitala zgłosiły się dwie osoby z niewielkimi ranami pooparzeniowymi i objawami stresu pourazowego. Podjęto decyzję, żeby pozostawić je na oddziale chirurgii ogólnej. Stan pozostałych czterech dorosłych osób jest bez zmian. Lekarze określają go jako stabilny - powiedziała rzeczniczka szpitala Joanna Pawlaczyk.

Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu pierwsi pacjenci opuszczą szpital.

W najcięższym, ale także stabilnym stanie pozostaje dwuletnia dziewczynka, która przebywa na pododdziale leczenia oparzeń. Jej stan lekarze określają jako średnio ciężki - dodała.

Jest śledztwo ws. wycieku gazu w Jankowie Przygodzkim

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie wycieku gazu i pożaru w Jankowie Przygodzkim. Jak poinformował zastępca prokuratora okręgowego w Ostrowie Wielkopolskim Janusz Walczak, śledczy przesłuchali dotąd ponad 20 osób. W katastrofie zginęły dwie osoby, a 13 - w tym troje dzieci - odniosło... czytaj więcej

Jest śledztwo ws. wycieku gazu w Jankowie Przygodzkim

Prokuratura wszczęła wczoraj śledztwo w sprawie wycieku gazu i pożaru w Jankowie Przygodzkim. Prowadzone jest pod kątem możliwości popełnienia przestępstwa polegającego na sprowadzeniu zdarzenia zagrażającego życiu i zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach.

Dotychczas przesłuchano w charakterze świadków 22 osoby, w większości pracowników firm realizujących budowę gazociągu.

Janusz Walczak z prokuratury w Ostrowie poinformował, że ofiary śmiertelne to 34-letni mieszkaniec województwa wielkopolskiego i 39-letni mieszkaniec województwa kujawsko-pomorskiego. Byli to pracownicy firmy prowadzącej prace ziemne w miejscu wybuchu. Obsługiwali urządzenia znajdujące się w pobliżu uszkodzonego gazociągu.

Ty także możesz pomóc!

Z myślą o pomocy pogorzelcom lokalne władze poinformowały na konferencji prasowej, że wszyscy chętni mogą wpłacać pieniądze dla poszkodowanych na specjalne konto. Jego numer to: 90 1050 1201 10000 0024 0426 2343. Przy przelewie bądź przekazie należy umieścić dopisek "Pomoc dla pogorzelców".

(j.)