Polska ambasador Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została wezwana do rosyjskiego MSZ w związku z dewastacją grobów żołnierzy radzieckich w Milejczycach na Podlasiu. Wandale zniszczyli w sumie 57 nagrobków.

Na cmentarzu znajduje się około 1,6 tys. grobów żołnierzy radzieckich w zbiorowych mogiłach po kilkadziesiąt osób /Artur Reszko /PAP

W nocy z środy na czwartek wandale zniszczyli cmentarz żołnierzy radzieckich w Milejczycach w Podlaskiem. Straty są duże, uszkodzono większość nagrobków. czytaj więcej

Sprawcy zniszczyli 57 tablic na nagrobkach żołnierzy radzieckich na cmentarzu w Milejczycach. Wandale pozrywali czerwone gwiazdy, które były stałym elementem tych tablic. Trzy dodatkowe tablice zupełnie wyrwano.

Potępiamy wszelkie akty wandalizmu na cmentarzach wojennych. Incydent w Milejczycach bada policja oraz Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa - napisał wieczorem na Twitterze rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

Policja na miejscu zabezpieczyła ślady, ustala też, kiedy mogło dojść do tego aktu wandalizmu.

Na cmentarzu poniszczone czerwone gwiazdy z nagrobnych tablic są porozrzucane w różnych miejscach. Zniszczone są niemal wszystkie, które były na tej nekropolii.

Cmentarz żołnierzy radzieckich w Milejczycach znajduje się na uboczu tej miejscowości. Miejsce to nie jest ani oświetlone, ani monitorowane. Cmentarzem zajmuje się gmina.

Na cmentarzu znajduje się około 1,6 tys. grobów żołnierzy radzieckich w zbiorowych mogiłach po kilkadziesiąt osób. Jak mówi wójt Milejczyc Jerzy Iwanowiec, nigdy wcześniej podobne akty wandalizmu w tym miejscu nie miały miejsca, miejscowa społeczność - z udziałem katolików i prawosławnych - składała w tym miejscu wieńce 9 maja z okazji zakończenia II wojny światowej.
 
Napis na obelisku cmentarnym głosi, że żołnierze radzieccy walczyli z hitleryzmem w latach 1941-44. 

(mpw)