Dawid Jackiewicz został odwołany z funkcji ministra skarbu państwa - ogłosiła na konferencji prasowej premier Beata Szydło. Szefowa rządu poinformowała również, że sam resort zostanie zlikwidowany. Proces likwidacji ministerstwa Skarbu Państwa będzie nadzorował szef Komitetu Stałego RM Henryk Kowalczyk.

Dawid Jackiewicz /Tomasz Gzell /PAP

Jackiewicz rządził MSP od wyborów w 2015 r, a dla stanowiska w rządzie zrezygnował z mandatu w Parlamencie Europejskim. Jako minister obsadzał stanowiska w blisko 500  spółkach z udziałem skarbu państwa.

W tym tygodniu "Gazeta Wyborcza" informowała nieoficjalnie, że powodem odwołania ministra jest brak nadzoru nad nominacjami w spółkach Skarbu Państwa i zbyt duża w nich obecność znajomych szefa resortu.

Podczas konferencji prasowej szefowa rządu była pytana przez dziennikarzy, czy decyzja o odwołaniu Dawida Jackiewicza była spowodowana tymi medialnymi doniesieniami o polityce kadrowej w spółkach SP.

Szydło odparła, że zgodnie z uchwałą z 26 lipca br. szef MSP został zobowiązany do przedstawienia do 15 września "dokumentów i programów, które są konieczne do zamknięcia ministerstwa skarbu".

Pan minister w dniu wczorajszym takie dokumenty złożył i w związku z tym nie ma już potrzeby, aby funkcja ministra Skarbu była w rządzie (...) - powiedziała.

Będziemy, tak jak powiedział premier Jarosław Kaczyński, walczyć zdecydowanie i bezwzględnie ze wszelkiego rodzaju patologiami, nie tylko w spółkach Skarbu Państwa - dodała.

Szefowa rządu dodała, że na bieżąco dokonywany jest "przegląd i kontrola" w ministerstwach oraz wszystkich innych instytucjach, które jej podlegają. Będą kontrole, one są na bieżąco analizowane; są analizy i będą - podkreśliła.

Zaznaczyła, że jeśli na ich podstawie okaże się, iż będą konieczne zmiany, to będzie je przeprowadzał minister Henryk Kowalczyk, który ma nadzorować likwidację MSP.

Przedstawi on też rekomendację ws. nadzoru nad spółkami: PZU, KGHM i Azoty. Szydło pytana podczas konferencji prasowej, czy nadzór nad PZU przejdzie do resortu rozwoju, odpowiedziała: "Pozostawiam decyzję dotyczącą pozostałych spółek Skarbu Państwa, które nie są jeszcze przyporządkowane do poszczególnych resortów - to dotyczy nie tylko PZU, ale też tak dużych i ważnych spółek jak KGHM, Azoty (...) - pozostawiam tę decyzję do przedłożenia panu ministrowi Kowalczykowi". Będę w tej chwili oczekiwać na jego rekomendację - powiedziała premier.

Jackiewicz: Wypełniłem zobowiązanie

Moja zobowiązanie, które przyjąłem 10 miesięcy temu zostało wypełnione. W ciągu 10 miesięcy zrealizowaliśmy bardzo wiele zadań, które przed nami postawiono, których oczekiwano od nas. Ograniczyliśmy skandalicznie wysokie zarobki, idące w miliony złotych, prezesów zarządów spółek Skarbu Państwa - mówił z kolei komentując swoją dymisję Dawid Jackiewicz.

Od kilku dni obowiązują jasne, klarowne, transparentne, przede wszystkim uczciwe przepisy, które uporządkowały ten obszar - zaznaczył.

Chodzi o ustawę o zasadach wynagrodzeń w państwowych spółkach, która uzależnia wynagrodzenia menedżerów spółek z udziałem SP m.in. od sytuacji i wielkości spółki oraz realizacji celów inwestycyjnych. Zdaniem MSP, oszczędności wynikające z tych rozwiązań mają sięgać 60 mln zł w skali roku.

Przypomnijmy - pod koniec lipca rząd przyjął uchwałę o likwidacji ministerstwa Skarbu Państwa. Zgodnie z nią MSP będzie funkcjonowało do końca tego roku, a od stycznia 2017 r. jego obowiązki przejmie nowy podmiot. 

(abs)