Wedle wybiórczej („O Mao, komunistach, Polsce i buddyzmie rozmawia Adam Michnik”) dalajlama miał wybełkotać cuś w rodzaju "Uważam, że w marksistowskiej teorii ekonomicznej jest bardzo istotny pierwiastek moralny. W kapitalizmie według mnie chodzi jedynie o to, jak zarabiać pieniądze. Nie ma żadnego zainteresowania tym, jak je właściwie wykorzystać. Marksizm, socjalizm interesuje się nie tylko tym, jak zarabiać pieniądze, ale także jak je dzielić.” No proszę. Bolszewia rozpędziła wybraną po obaleniu caratu Konstytuantę co wg wybiórczej dalajlama skomentował ‘rewolucja bolszewicka oznaczała obalenie klasy rządzącej, która wyzyskiwała ludzi.' i 'czasem określam siebie jako pół marksistę, a pół buddystę.' Po co to komu?