Utrzymanie obecności amerykańskich wojsk, zakup sprzętu militarnego zza oceanu, dostawy gazu i pieniądze. Te sprawy będziemy chcieli załatwić w trakcie środowo-czwartkowej wizyty amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa w Warszawie.

Prezydent Donald Trump z żoną i synem /MICHAEL REYNOLDS /PAP/EPA

Punkt pierwszy to bezpieczeństwo. Chcemy usłyszeć od prezydenta Donalda Trumpa, że nie zrezygnuje z utrzymywania amerykańskich baz wojskowych w Polsce i krajach sąsiednich. Stała obecność amerykański żołnierzy w Polsce jest dla nas ważniejsza, niż słowne zapewnienia o solidarności i gotowości do obrony. Ci żołnierze muszą zostać u nas tak długo, jak długo istnieje zagrożenie ze strony Rosjan - twierdzi minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski.

Warszawa czeka na Trumpa. Plac Krasińskich już ogrodzony

Plac Krasińskich w Warszawie to miejsce, w którym w czwartek o godzinie 13 prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump wygłosi skierowane do Polaków przemówienie. Już teraz można zauważyć, że za trzy dni to miejsce odwiedzi jeden z najbardziej chronionych przywódców świata. Kierowców zaś podczas... czytaj więcej

Po drugie Polskie planuje zakup amerykańskiego sprzętu wojskowego. Chcemy, żeby Trump zapewnił nas o korzystnym traktowaniu. To mogą być lepsze ceny, to może być korzystniejszy niż w przeszłości off-set.

Przy okazji chcemy mocniej powiązać polski i amerykański biznes. Na styczeń szykujemy bowiem nad Wisłą wspólny szczyt gospodarczy. Chcemy tam skupić się na powiązaniu naszych firm z tamtejszymi uczelniami.

Czwarty priorytet to współpraca energetyczna. Chcemy, żeby Trump zdecydował o ułatwieniu dostaw gazu skroplonego statkami z Ameryki do Polski. Już teraz Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zamawia gaz LNG z USA. Chcemy, żeby tego było więcej.

W trakcie spotkań z Donaldem Trumpem w Warszawie, rząd i prezydent będą także poruszać temat Władimira Putina, z którym Trump ma się spotkać jeszcze w tym tygodniu. Chcemy przekonać go do mocniejszego zaangażowania w sprawę Ukrainy oraz blokowania niekorzystnego dla nas gazociągu Nordstream 2. Chodzi o połączenie gazowe biegnące z Rosji, po dnie Bałtyku, do Niemiec. A więc z ominięciem Polski i Ukrainy.

Opowiemy Trumpowi, jaki to rodzi zagrożenie bezpieczeństwa naszego regionu i będziemy go namawiać, by pomówił o tym z Rosjanami i Niemcami. Może także z Komisją Europejską. Trump po Warszawie leci bowiem do Niemiec na szczyt G20 i tam będzie miał okazję rozmawiać z globalnymi przywódcami.

W trakcie naszych rozmów z Amerykanami będziemy także mówić o nadchodzących wielkich rosyjskich ćwiczeniach wojskowych ZAPAD. Ostatnio Rosjanie ćwiczyli w ten sposób atak atomowy na Polskę. Powiemy Trumpowi, że budzi to nasze obawy. Zwłaszcza, że nadchodzące ćwiczenia Rosjanie organizują w bardzo dużej skali, a do tego ukrywają ich przebieg.

Dlatego będziemy namawiać Amerykanów do rozszerzenia sankcji nakładanych na Moskwę. Chodzi zwłaszcza o rozszerzenie ich siły, a nie tylko czasu trwania. Niewykluczone, że wśród proponowanych przez nas sankcji będzie właśnie blokowanie Nordstream 2.

Właśnie o tym w trakcie wizyty mają rozmawiać prezydenci Donald Trump i Andrzej Duda oraz osobno minister spraw zagranicznych Witold Waszczykowski z amerykańskim sekretarzem stanu Rexem Tillersonem.


(j.)