Częstochowska policja dostała zawiadomienie ws. znieważenia polskich symboli narodowych. Złożył je świadek obserwujący niedzielny marsz równości – podała rzeczniczka tamtejszej policji podkom. Marta Ladowska.

Marsz Równości w Częstochowie /RUPTLY/x-news

Chodzi o barwy narodowe i godło, które miały pojawić się na tle tęczowego symbolu marszu równości. Nie spodobało się to jednej z osób obserwującej przemarsz i to ona złożyła doniesienie. Prokurator zdecyduje teraz, co dalej. 

Jak informowała podkom. Ladowska, w marszu równości wzięło udział ok. 600 osób, w kontrmanifestacji - kilkadziesiąt. Uczestnicy marszu równości mieli też m.in. transparent z napisem "Tęczochowa", manifestowali ponadto pod hasłami "Częstochowa kolorowa", "Częstochowa jest tęczowa" i "Wolność, równość, tolerancja". Uczestnicy kontrmanifestacji siadali lub kładli się na ziemi, chcąc uniemożliwić przejście. Policjanci musieli użyć siły. Kontrmanifestanci wznosili też okrzyki "Zakaz pedałowania", "Policyjna pała broni dziś pedała" i "Bóg honor ojczyzna".


Kilkadziesiąt osób zostało wylegitymowanych, a na uczestników kontrmanifestacji nałożono dwa mandaty za wykroczenia porządkowe - używanie wulgarnych słów. Jedna osoba została pouczona. Dwie osoby zgłosiły, że źle się czują, wezwano do nich pogotowie.

Będziemy teraz skrupulatnie wyjaśniać wszystkie te wątki, analizować zgromadzony materiał dowodowy. Priorytetem dla policji było zapewnienie bezpieczeństwa, niedopuszczenie do konfrontacji obu grup i to się udało - podkreśliła Ladowska. 

Brudziński: Oczywista kulturowa i religijna prowokacja

"Dziękuję @PolicjaSlaska za perfekcyjne zabezpieczenie dziś marszu równości w Częstochowie. Oczywista kulturowa i religijna prowokacja środowisk LGBT wymierzona wobec pielgrzymów licznie zgromadzonych u stóp Jasnej Góry, dzięki @PolskaPolicja na szczęście bezpiecznie się skończyła" - napisał wczoraj na Twitterze szef MSWiA Joachim Brudziński. 

Odnosząc się do pytań dot. prezentowanych na Marszu Równości transparentów z wykorzystaniem przerobionego godła Polski, Brudziński stwierdził: "Policjanci zareagowali i w twej sprawie będzie zawiadomienie do prokuratury o znieważenie i profanację symboli narodowych".


(mn)