Obywatelskie nieposłuszeństwo – to możliwa odpowiedź Platformy Obywatelskiej na decyzję o wcześniejszych wyborach. To atak na mechanizmy demokracji – odpowiada Ludwik Dorn z PiS. Czy będą wybory, dowiemy się być może już we wtorek.

- Gdyby na podstawie fałszywej interpretacji konstytucji miało dojść do wyborów, oznacza to kryzys polityczny, jakiego ostatnie piętnastolecie nie znało - powiedział w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” lider Platformy Obywatelskiej. Nie wykluczył także, że jego ugrupowanie nie zaakceptuje takiej decyzji i w ramach protestu wypowie obywatelskie obywatelstwo. Stwierdził, że to jedyna możliwość wyrażenia sprzeciwu, ponieważ nie można usunąć prezydenta z urzędu.

Po niestosowane do dziś rozwiązania nie waha się sięgać także Stefan Niesiołowski, który mówi o Trybunale Stanu dla prezydenta w razie rozwiązania parlamentu.

Przedterminowe wybory – to najbardziej prawdopodobna wersja politycznego scenariusza dla Polski. Nieoficjalnie mówi się, że prezydent decyzję w tej sprawie ma ogłosić we wtorek, najdalej w środę. czytaj więcej

Politycy PiS zareagowali na te deklaracje, obwiniając właśnie Platformę o konieczność rozpisania wcześniejszych wyborów. - Ogromna frustracja, związana z nieprzyswojeniem przez liderów PO wyników wyborów, prowadzi do ciągłej destrukcji, napięcia i prawdopodobnie w konsekwencji do kolejnych wyborów - stwierdził Zbigniew Ziobro.

Ludwik Dorn z kolei powiedział, że deklaracja szefa PO to atak na mechanizmy demokracji. Szef MSWiA zaapelował do Donalda Tuska, by wycofał się z tych słów. W innym wypadku - niech Platforma Obywatelska wycofa się z pana Donalda Tuska. Dorn dodał, że nowe głosowanie jest konieczne, jeżeli Sejm miałby nadal pracować tak samo.

Według nieoficjalnych opinii, być może już we wtorek lub środę prezydent Lech Kaczyński podejmie decyzję o rozwiązaniu parlamentu i rozpisaniu przedterminowych wyborów.