Dziś zostanie przesłuchany i usłyszy zarzuty 25-latek, który przedwczoraj w domu w warszawskiej Falenicy zamordował swoich rodziców. Kobieta i mężczyzna zmarli w wyniku wykrwawienia - potwierdza prokuratura.

Policja i prokuratura przez wiele godzin pracowała na miejscu zbrodni /Mariusz PIekarski /RMF FM

Ofiarom zadano szereg ran kłutych - ostrym narzędziem, prawdopodobnie nożem. Zabezpieczono znaczną ilość śladów kryminalistycznych, a także przedmiotów, w tym noże, które mogły być narzędziem zbrodni - potwierdził w rozmowie z Mariuszem Piekarskim rzecznik prokuratury Warszawa-Praga Marcin Saduś. 

Policjanci, którzy wiele godzin pracowali na miejscu zdarzenia, przyznają, że nie pamiętają tak makabrycznej zbrodni w Warszawie.

Zatrzymanemu 25-latkowi grozi dożywocie.