Cezary Atamańczuk nie wejdzie do klubu Platformy Obywatelskiej - zapowiada szef tego klubu Zbigniew Chlebowski. Atamańczuk, były działacz zachodniopomorskiej PO, zdecydował się przyjąć mandat poselski po Sławomirze Nitrasie, który został eurodeputowanym. Atamańczuk jest oskarżony m.in. o posiadanie narkotyków.

Zarząd zachodniopomorskiej Platformy Obywatelskiej apeluje do Cezarego Atamańczuka, by nie przyjmował mandatu posła. Szczecińska prokuratura postawiła mu trzy zarzuty, związane z posiadaniem narkotyków. Teraz Atamańczuk miałby zastąpić w Sejmie wybranego do europarlamentu Sławomira Nitrasa. czytaj więcej

Uważam, że to jest nieporozumienie, że pan Atamańczuk będzie posłem. Dwa miesiące temu, na moje ręce wpłynęło oświadczenie pana Atamańczuka i szkoda, że nie jest człowiekiem honoru, bo w tym oświadczeniu napisał, że nigdy nie obejmie mandatu, jeżeli nawet poseł Nitras zostanie eurodeputowanym. Szkoda, że nie dotrzymał słowa. Okazuje się, że nie jest człowiekiem honoru - mówił Chlebowski.

W rozmowie z reporterem RMF FM Pawłem Żuchowskim Atamańczuk stwierdził, że zdecydował się zostać posłem, aby "móc zmazać część swojej winy, by służyć regionowi i ludziom":