​Ponad 140 krzewów konopi indyjskich zabezpieczyli policjanci z Rybnika na jednej z działek na peryferiach miasta. Zatrzymali nie tylko właściciela, ale też czterech innych mężczyzn, którzy próbowali okraść dopiero co namierzoną przez nich plantację.

Rybniccy policjanci ustalili, że mieszkaniec powiatu rybnickiego na działce swojego ojca uprawia konopie indyjskie. Gdy tam pojechali, okazało się, że na posesji rośnie 146 krzewów, część z nich w szklarni. Największe miały ponad dwa metry wysokości. Policjanci znaleźli ponadto 800 gramów wysuszonych już roślin. Zatrzymany plantator ma 23 lata.

Jak się okazało, działką, na której rosły krzaki konopi byli zainteresowani nie tylko policjanci. W środę postanowiła odwiedzić ją grupa młodych mieszkańców Rybnika. Mężczyźni mieli ze sobą rękawiczki, sekatory oraz inne narzędzia, które miały im ułatwić kradzież marihuany. Pod osłoną nocy zakradli się do szklarni, wycięli kilka roślin, a następnie zapakowali do przygotowanych wcześniej worków.

Dwaj złodzieje zostali zatrzymani jeszcze tej samej nocy, natomiast pozostali dopiero następnego dnia. Mężczyźni są podejrzani o kradzież konopi, grozi im kara pozbawienia wolności do pięciu lat. Plantatorowi za wytwarzanie środków odurzających grozi do trzech lat więzienia. Najmłodszy z zatrzymanych na 21, a najstarszy 26 lat.