Przyczyną katastrofy wojskowego śmigłowca Mi-24D w lutym tego roku były błędy dowódcy maszyny, który "świadomie naruszył warunki swego zadania" i m.in. leciał za nisko. Ministerstwo Obrony Narodowej ujawniło raport na temat dwóch katastrof lotniczych, w których w tym roku zginęło 5 wojskowych.

Wojskowa Prokuratura Garnizonowa w Bydgoszczy wszczęła śledztwo w sprawie piątkowej katastrofy śmigłowca Mi-24 na poligonie koło Torunia. Jak dowiedział się dziennikarz RMF FM, maszyna była uzbrojona w ostrą amunicję. W katastrofie zginął drugi pilot, ranni są dwaj pozostali członkowie załogi.... czytaj więcej

Według raportu, niewłaściwe działania załogi przez pełne wypuszczenie klap przy lądowaniu - to z kolei przyczyna katastrofy samolotu Marynarki Wojennej An-28 Bryza.

O ile w pierwszym wypadku mieliśmy do czynienia z błędami pilotażu, o tyle w drugim przypadku ze świadomym naruszeniem warunków wykonywania zadania - mówił minister obrony Bogdan Klich.

Do katastrofy śmigłowca Mi-24D z 49. Pułku Śmigłowców Bojowych z Pruszcza Gdańskiego doszło 27 lutego na poligonie pod Toruniem podczas szkolenia do misji w Afganistanie. Zginął drugi pilot. Pierwszy pilot i technik pokładowy zostali ranni.

Do katastrofy samolotu Marynarki Wojennej Bryza An-28 doszło 31 marca na lotnisku w Gdyni-Babich Dołach, gdy piloci ćwiczyli awaryjne lądowanie na jednym silniku. Zginęło wtedy 4 pilotów.