Kontrowersyjny biznesmen, który ujawnił w internecie akta afery podsłuchowej Zbigniew S. jest podejrzany o wyrządzenie jednej z krakowskich spółek szkody w wysokości prawie 30 milionów złotych - dowiedział się reporter RMF FM.

Prokuratura zdecydowała o trzymiesięcznym areszcie wobec Zbigniewa S. /Radek Pietruszka /PAP

Prokuratura zdecydowała o trzymiesięcznym areszcie wobec mężczyzny.

Zarzuty dotyczą działania na szkodę spółki, której Zbigniew S. był prokurentem. W śledztwie stwierdzono, że osoby mające dbać o kondycję firmy przekraczały swe uprawnienia, między innymi sprzedając składniki majątku spółki po zaniżonych cenach.

Tylko na zbyciu dwóch nieruchomości krakowska firma straciła prawie 20 milionów złotych.

Zbigniew S. usłyszał zarzuty wyrządzenia spółce szkody wielkich rozmiarów w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, a także między innymi poświadczania nieprawdy w dokumentach.

(ł)