Liczę na to, że się porozumiemy z opozycją ws. normalnej pracy parlamentu - podkreślił wicemarszałek Senatu Adam Bielan (PiS). Zaznaczył, że Prawo i Sprawiedliwość jest przygotowane na różne możliwości. Jak dodał, z tego, co wie, zostały zamówione mobilne urządzenia do głosowania.

Adam Bielan /PAP/ Andrzej Rybczyński /PAP

Adam Bielan był pytany w TVP Info, czemu w momencie, gdy protest posłów opozycji w sali obrad Sejmu zaczął się przedłużać, nie zlecono Straży Marszałkowskiej, by ich wyprowadziła.

Gdyby marszałek Sejmu Marek Kuchciński użył Straży Marszałkowskiej, posłowie opozycji krzyczeliby, że wobec nich jest używana siła, zaczęliby organizować rozmaite akcje protestu na Zachodzie, być może Parlament Europejski znowu debatowałby nad stanem demokracji w Polsce. Nikogo nie interesuje, że to opozycja łamie prawo, moim zdaniem prawo karne - powiedział Bielan.

Pytany, czy rozważne jest użycie Straży Marszałkowskiej w przyszłości, wicemarszałek Senatu odpowiedział: Ja nie mogę wykluczyć żadnego scenariusza, również najczarniejszego. Natomiast nastawiam się na to, mam nadzieję wciąż, że dojdzie do pewnego opanowania się opozycji, że porozumiemy się, że zaczniemy normalnie rozmawiać, że polityka wróci do parlamentu z ulicy i że opozycja uzna prawo PiS i Zjednoczonej Prawicy do rządzenia.

Na pytanie, co wydarzy się 11 stycznia, kiedy ma rozpocząć się kolejne posiedzenie Sejmu, Bielan powiedział, że to zależy od tego, co wydarzy się w ciągu kilku najbliższych dni. Ocenił, że koniec protestu byłby też korzystny dla opozycji, bo "może zyskać, gdy będzie krytykować w konstruktywny sposób, punktować rządzących". Na uwagę, że lider PO Grzegorz Schetyna zapowiedział, że 10 stycznia ogłosi jaką decyzję ws. kontynuowania protestu podejmie jego klub, Bielan powiedział, że wtedy "może być za późno by budować kompromis".

Bielan został zapytany też czemu 16 grudnia, podczas głosowań w Sali Kolumnowej, nie zastosowano różnych wariantów, np. głosowania imiennego oraz czemu PiS nie chce powtórzyć tych głosowań 11 stycznia.

Senator zauważył, że głosowanie imienne jest możliwe tylko przy użyciu urządzeń do głosowania. Te maszynki (do głosowania) były przytwierdzone na stałe na sali plenarnej Sejmu do siedzeń. W tej chwili, z tego co wiem, marszałek Sejmu zamówił już urządzenia do głosowania, które będą mobilne i będą mogły być zainstalowane w każdej sali, np. Sali Kolumnowej - poinformował.
Oczywiście, zgodnie ze starym przysłowiem: modlimy się o najlepsze, ale musimy być przygotowani na najgorszy scenariusz - podkreślił Bielan. Jak zaznaczył, jeśli będą mobilne urządzenia do głosowania, "nie będzie wtedy tych spiskowych teorii, że rzekomo nie było kworum".

Wicemarszałek podkreślił, że jeśli chodzi o powtórzenie głosowań "regulamin (Sejmu) mówi wyraźnie, że wniosek o reasumpcję można zgłosić tylko na tym posiedzeniu, na którym do nich doszło". To posiedzenie zostało zakończone - zaznaczył Bielan. Jak dodał, gdyby PiS uległo żądaniom opozycji, "stworzylibyśmy bardzo niebezpieczny precedens". Gdyby opozycji nie podobał się jakiś wynik głosowania, mogliby w nieskończoność dążyć do jego powtórzenia - ocenił.