Czuję się naprawdę dobrze. Mogłabym już dziś wyjść ze szpitala, ale decyzję podejmą lekarze. Liczę na to, że zapadnie ona w ciągu najbliższych kilku dni - powiedziała w niedzielę w rozmowie z TVP premier Beata Szydło. Wierzę w to, że już niedługo będę mogła normalnie funkcjonować - podkreśliła.

Wojskowy Instytut Medyczny w Warszawie /PAP/Jakub Kamiński /PAP

Na szczęście zakończyło się na niegroźnych obrażeniach. Te najbardziej dotkliwe wynikają z tego, że dobrze zadziałały pasy bezpieczeństwa, którymi byłam zapięta w samochodzie - mówiła Beata Szydło pytana o to, jak się czuje. 

Chcę podziękować za wszystkie słowa otuchy, wsparcia - mówiła szefowa rządu. Jestem niezwykle wdzięczna. To naprawdę dodaje sił - stwierdziła.

Mogłabym wyjść już dzisiaj, natomiast to jest decyzja, którą podejmą lekarze - tłumaczyła Szydło pytana o to, kiedy opuści szpital. Trwa obserwacja, ale myślę i liczę na to, że opuszczenie szpitala to jest decyzja, która zapadnie w ciągu najbliższych kilku dni - powiedziała. 

Szefowa rządu zdradziła, że po wypadku kontaktowała się z nią kanclerz Niemiec Angela Merkel i szefowa brytyjskiego rządu Theresa May. 

Premier od piątku jest pod opieką lekarzy z Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie, dokąd została przetransportowana śmigłowcem po wypadku drogowym w Oświęcimiu i badaniach w tamtejszym szpitalu.

(mn)