100 mln zł ma kosztować roczne utrzymanie Centralnego Biura Antykorupcyjnego, które powołał dziś do życia Sejm. Wokół nowej ustawy pojawia się jedno zasadnicze pytanie, czy nowy twór jest potrzebny? My pytamy, jak można by doposażyć policję, wydzielając taką kwotę z budżetu.

100 mln zł wystarczyłoby na wyposażenie i utrzymanie 4000 policjantów, zatrudnionych w wydziałach antykorupcyjnych. Pracownicy tych jednostek to funkcjonariusze z dużym doświadczeniem i z dobrymi pensjami. Za 100 mln zł można byłoby też zatrudnić 5000 zwykłych policjantów.

LPR, która przegłosowała poprawkę, by to Sejm wybierał szefa CBA, potulnie się wycofała. PiS ma już pewność, że w ustawie nikt już niczego nie zmieni. Wczoraj nad ustawą o CBA debatowali posłowie. Głosowanie dzisiaj. czytaj więcej

Taka kwota wystarczyłaby na wybudowanie 20 nowych komend powiatowych wraz z wyposażeniem. Wystarczyłoby to też na zakup 2000 nowoczesnych radiowozów, 40 tys. komputerów – więcej niż potrzebuje dziś policja – czy też wymienić wszystkie policyjne pistolety na nowe.

A w szeregach CBA znaleźć się ma 500 zarówno doświadczonych funkcjonariuszy służb, jak i ludzi zupełnie w nich nowych. Zbrojnym ramieniem będą byli żołnierze jednostki specjalnej GROM. Na początek, by zaspokoić głód sukcesu nowej służby, będą uderzać w tzw. „wielką korupcję”. Posłuchaj relacji Przemysława Marca: