Pięć samochodów, którymi podróżował we Włoszech Jan Paweł II, trafiło po jego śmierci do Krakowa. Jeden został już przekazany na Jasną Górę do Częstochowy. Pozostałe mogą wkrótce zostać wystawione na licytację.

Terenową Toyotą na co dzień jeżdżą księża nadzorujący budowę Centrum Jana Pawła II w Łagiewnikach. I to ciemnozielone auto można zauważyć na ulicach. Pozostałe - najcenniejsze - samochody zostały zamknięte w garażu. W trzymanym w tajemnicy miejscu stoją opancerzone: BMW, Lancia i Toyota Land Cruiser. Samochodami tymi Jan Paweł II podróżował po Włoszech. Służyły mu przede wszystkim do wyjazdów w okolice Rzymu.

Na sprzedaż na pewno trafi  Lancia, ale licytacja rozpocznie się dopiero po beatyfikacji Jana Pawła II. Auto będzie wtedy nie lada gratką nie tylko dla kolekcjonerów samochodów. Dochód ze sprzedaży trafi na konto powstającego w Krakowie Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się". Pozostałe dwa samochody albo zostaną eksponatami w papieskim muzeum, albo także zostaną zlicytowane.

Przemierzył z Wojtyłą pół miliona kilometrów

Z Józefem Muchą rozmawiał Maciej Grzyb

Pół miliona kilometrów przemierzył przez Polskę wspólnie z Karolem Wojtyłą jego kierowca Józef Mucha. Przez 16 lat nie opuszczał go nawet na krok, był jego dobrym znajomym i… ochroniarzem. Przyszłego papieża chronił przed komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. SB traktowała bowiem Karola Wojtyłę jako poważne zagrożenie dla stabilności bloku komunistycznego.

Drogi Józefa Muchy i Wojtyły rozeszły się w październiku 1978 roku, gdy kierowca odwiózł przyszłego papieża na lotnisko w Balicach.