​Warszawski sąd rejonowy dla Warszawy-Mokotowa zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla dwóch biznesmenów i policjanta zatrzymanych we wtorkowej akcji CBA w klubie nocnym w Warszawie - dowiedziała się PAP.

Akcja CBA w warszawskim klubie /Radek Pietruszka /PAP

Sekcja prasowa Sądu Okręgowego w Warszawie podała, że na wniosek prokuratury, Sąd Rejonowy zdecydował o trzymiesięcznym areszcie wobec: Dariusza W., Ryszarda E. oraz Michała R.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa po rozpoznaniu na posiedzeniu w dniu 13 października 2017 r. wniosku Prokuratury Okręgowej w Warszawie o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec podejrzanych Ryszarda E., Michała R. i Dariusza W., postanowił zastosować wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na czas trzech miesięcy od dnia zatrzymania tj. od dnia 10 października 2017 r. do dnia 8 stycznia 2018 r. - poinformowała sekcja prasowa warszawskiego SO.

Korupcyjna propozycja dotyczyła załatwienia przez podejrzanych korzystnych decyzji w toku śledztwa prowadzonego przez jedną z prokuratur. Mieli załatwić uchylenie zabezpieczenia majątkowego w znacznej kwocie, które jest stosowane na mieniu podejrzanego w tamtym śledztwie. Zatrzymani "przekonywali, że posiadają wpływy w instytucjach państwowych i mogą pomóc w korzystnym załatwieniu sprawy, istotnej z punktu widzenia udzielającego korzyści" - podała w czwartek prokuratura.

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Warszawie Łukasz Łapczyński podał w czwartek, że podejrzani nie przyznali się do popełniania zarzucanych im czynów i skorzystali z prawa do odmowy złożenia wyjaśnień. Zaznaczył, że z ustaleń śledztwa wynika, iż nie były to wpływy faktyczne.

Zgodnie z Kodeksem karnym, do zajścia przestępstwa powoływania się na wpływy, nie jest konieczne uprawdopodobnienie, że podejrzani takie wpływy mają w rzeczywistości. Wystarczy, że podejrzani na takie wpływy się powołują lub utwierdzają w istnieniu takich wpływów. Przestępstwo płatnej protekcji zagrożone jest karą do ośmiu lat więzienia.

Zabezpieczono dokumenty i dane elektroniczne

Agenci CBA przeszukali też we wtorek klub nocny, mieszkania i samochody zatrzymanych, gdzie zabezpieczono dokumenty i dane elektroniczne. Zatrzymania były wynikiem śledztwa CBA, trwającego od kilku miesięcy. Zabezpieczono też zapisy klubowego monitoringu z tego okresu.

Według nieoficjalnych informacji PAP warszawski policjant miał być prywatnie powiązany z biznesmenami deklarującymi wpływy w wymiarze sprawiedliwości, a sprawa w której mieli zaoferować bezkarność i zwrot kilkudziesięciomilionowego zabezpieczenia, dotyczyła prokuratorskiego śledztwa dot. wyłudzenia podatku VAT.

Jeden z podejrzanych w sprawie - Dariusz W. to biznesmen, który posiada kilkanaście spółek, ma być też doradcą jednej ze spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej - wynika z nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy.


(ł)