Antyłupkowy lobbing przybiera na sile

Czwartek, 4 sierpnia 2011 (15:00)

W Europie pojawia się coraz więcej głosów przeciwników wydobycia gazu łupkowego w Polsce - głównie ze strony Rosjan i Francuzów. Tymczasem nasi politycy nie za bardzo potrafią walczyć o polskie interesy i bronić naszych racji. Tak wynika z opublikowanego dziś raportu portalu Europa Bezpieczeństwo Energia.

Najgroźniejsze dla wydobycia gazu łupkowego w Polsce są argumenty ekologiczne, bo ruch zielonych w Europie jest bardzo silny, zwłaszcza we Francji. Ekolodzy znad Sekwany twierdzą, że wydobywanie łupków sprężoną wodą z dodatkiem chemikaliów jest niebezpieczne dla środowiska.

Z kolei Rosjanie przekonują Europę, że gaz łupkowy jest nieopłacalny. Nie dodają oczywiście przy, że boją się głównie o swój Gazprom, który mocno ucierpi przez nasze łupki. Gdyby w Polsce pojawiło się poważne źródło gazu, Rosja przestałaby być monopolistą - przekonuje autor raportu Wojciech Jakóbik.

Niestety nasi politycy nie reagują, a rząd nie przedstawia kontrargumentów. Dlatego w Unii Europejską przewagę mają nasi przeciwnicy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Krzysztof Berenda