Andrzej Duda skierował nowelizację ustawy o zgromadzeniach do Trybunału Konstytucyjnego. Jak wynika z jego wniosku do TK, prezydent ma pod adresem nowych przepisów trzy istotne zarzuty. Zauważa również, że poprzednie regulacje nie budziły zastrzeżeń, a uzasadnienie nowelizacji "nie odpowiada na fundamentalne pytanie: dlaczego należy zmodyfikować dotychczasowe rozwiązanie".

21 grudnia prezydent Andrzej Duda powołał sędzię Julię Przyłębską na prezesa Trybunału Konstytucyjnego /Paweł Supernak /PAP

Pan prezydent Andrzej Duda odmówił podpisania ustawy o zmianie ustawy Prawo o zgromadzeniach, podjął decyzję o skierowaniu tej ustawy do Trybunału Konstytucyjnego w trybie prewencyjnym, wczoraj wniosek został podpisany, dziś ten wniosek został wysłany do Trybunału Konstytucyjnego - poinformował szef biura prasowego kancelarii prezydenta Marek Magierowski.

Jak zaznaczył, prezydent w ostatnim czasie wielokrotnie wyrażał swoje wątpliwości co do zapisów ustawy.

Konkretne zarzuty, dotyczące w przekonaniu prezydenta braku zgodności tej ustawy z konstytucją RP, są trzy. Pierwszy z nich dotyczy różnicowania statusu zgromadzeń publicznych przy zastosowaniu elementu konstrukcyjnego nieprzewidzianego na gruncie konstytucyjnym. Chodzi oczywiście o tzw. zgromadzenia cykliczne, które zostały do tej ustawy wprowadzone - powiedział.

Drugi punkt - jak podał - mówi o wyłączeniu "możliwości zaskarżania przez organizatora zgromadzenia zarządzenia zastępczego wojewody o zakazie zgromadzenia".

Wreszcie trzeci punkt: zakaz odbycia zgromadzeń nakazujący stosowanie nowo ustanowionych przepisów do zdarzeń, które miały miejsce przed ich wejściem w życie. Mówiąc krótko, językiem trochę mniej prawniczym, chodzi o to, że prawo nie powinno działać wstecz. To są trzy główne zarzuty - podsumował Magierowski.

Andrzej Duda: Fundamentalne pytanie: dlaczego trzeba było zmienić poprzednie przepisy?

We wniosku do TK Andrzej Duda wskazał, że stosowanie przepisów obowiązującej od 2015 roku ustawy o zgromadzeniach "nie wzbudzało zastrzeżeń", a uzasadnienie jej nowelizacji "nie odpowiada na fundamentalne pytanie: dlaczego należy zmodyfikować dotychczasowe rozwiązanie i jaki cel ma zostać osiągnięty wskutek interwencji ustawodawcy".

Ponadto, zdaniem Andrzeja Dudy, wejście nowelizacji w życie mogłoby doprowadzić do tego, że unormowania, które sprzyjają korzystaniu z konstytucyjnej wolności zgromadzeń, przestałyby funkcjonować prawidłowo, a w przypadku zaskarżenia decyzji zakazującej zgromadzenia - zostałyby częściowo zniesione.

Zarzut pierwszy

Jak zauważył prezydent, wprowadzone ustawą zgromadzenia cykliczne będą mogły odbywać się - na podstawie jednej decyzji wojewody - regularnie przez trzy lata, przy czym w razie zgłoszenia innych zgromadzeń, które miałyby się odbyć w tym samym miejscu i czasie, zgromadzeniom cyklicznym przysługiwać ma ustawowe pierwszeństwo. Zdaniem Andrzeja Dudy, przepisy dot. zgromadzeń cyklicznych naruszają więc zasadę równości: różnicują bowiem sytuację prawną podmiotów podobnych - i to na podstawie kryterium, które nie znajduje konstytucyjnego uzasadnienia.

Prezydent zaznaczył, że gwarancje wolności zgromadzeń wynikające z art. 57 Konstytucji dotyczą wszelkich form pokojowego gromadzenia się, zatem - jak podkreślono we wniosku - obejmuje to wszystkie zgromadzenia i obowiązkiem władzy publicznej jest zapewnienie warunków do realizacji wolności pokojowego gromadzenia się niezależnie od tego, w jakiej formie ludzie chcą z tej wolności korzystać.

W związku z tym - jak napisał Andrzej Duda - "wejście w życie przepisów regulujących postępowanie w sprawach zgromadzeń organizowanych cyklicznie wydatnie osłabi gwarancje korzystania z konstytucyjnych wolności zgromadzeń oraz wprowadzi stan niepewności prawnej pragnących korzystać z tej wolności".

Konstytucyjna ochrona zgromadzeń nie jest uzależniana również od celów, jakie uczestnicy zgromadzenia pragną osiągnąć, i jedynym wymogiem jest pokojowy przebieg manifestacji - czytamy również we wniosku.

Zarzut drugi

Prezydent zakwestionował także przepis o zakazie organizacji zgromadzeń, jeśli miałyby się odbyć w tym samym miejscu i czasie, w którym odbywa się zgromadzenie cykliczne. Decyzje w takich sprawach ma wydawać gmina, a jeśli tego nie zrobi - wojewoda w formie zarządzenia zastępczego.

Wątpliwości Andrzeja Dudy budzi to, że ustawa nie pozwala organizatorowi zgromadzenia zaskarżyć do sądu zarządzenia zastępczego wojewody o zakazie tego zgromadzenia. Pominięcie, którego dopuścił się ustawodawca, prowadzi do naruszenia przysługującego każdemu prawa do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd - podkreślono we wniosku do TK.

Zarzut trzeci

Prezydent zakwestionował także przepisy dot. zakazu organizacji zgromadzeń nakazujące stosowanie nowych regulacji do zdarzeń, które miały miejsce przed ich wejściem w życie. Jak wskazał, rozwiązanie to oznacza, że organ gminy po uzyskaniu od wojewody informacji o zgodzie na organizację zgromadzeń cyklicznych, zobowiązany będzie do wydania decyzji zakazującej zgromadzenia innemu organizatorowi, który "stosowne powiadomienie złożył wcześniej i nie mógł przypuszczać, że wskazane w jego zawiadomieniu miejsce i czas zgromadzenia będą tożsame z miejscem i czasem wskazanymi później przez organizatora zgromadzenia cyklicznego".

Zatem zakaz odbycia zgromadzenia nastąpi z przyczyn nieistniejących w dniu zawiadomienia - podkreślił Andrzej Duda i ocenił, że takie rozwiązanie może naruszać zasadę zaufania obywateli do państwa i prawa, a także zasady ochrony praw nabytych i niedziałania prawa wstecz.

194 organizacje apelowały do prezydenta o zawetowanie nowych przepisów

Parlament zakończył prace nad PiS-owską nowelizacją Prawa o zgromadzeniach w połowie grudnia. Już podczas prac legislacyjnych nowe przepisy były krytykowane przez organizacje pozarządowe, opozycję, członków biura studiów i analiz Sądu Najwyższego, Rzecznika Praw Obywatelskich i przedstawicieli OBWE.

Po uchwaleniu nowelizacji Prawa o zgromadzeniach 194 organizacje wystosowały do prezydenta apel, by nowelę zawetował - jak podkreślały, nowe przepisy są niezgodne z konstytucją i konwencjami międzynarodowymi. Pod apelem podpisały się m.in. Amnesty International Polska, Fundacja Centrum Praw Kobiet, Fundacja Feminoteka, Fundacja im. Stefana Batorego, Fundacja WWF Polska, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Kampania Przeciw Homofobii i Sieć Obywatelska Watchdog Polska.

(e)