Coraz mniej dzieci można zakwalifikować do grupy „uczniów przeciętnych”. Z testów wynika, że prawie co piąte dziecko nie umie tworzyć prostego tekstu, a trzecioklasiści mają też spore kłopoty z geometrią. Instytut Badań Edukacyjnych zbadał w sumie prawie 200 tysięcy uczniów z blisko 8 tysięcy podstawówek w całej Polsce.

Coraz mniej dzieci można zakwalifikować do grupy „uczniów przeciętnych” (zdj. ilustracyjne) /Paweł Balinowski /Archiwum RMF FM

Do badań szkoły zgłaszały się same. Testy odbyły się w maju, w różnych częściach kraju i trwały dwa dni. Pierwszego - uczniowie rozwiązywali zadania z języka polskiego, drugiego z matematyki. 

W części polonistycznej sprawdzano odbiór tekstu popularno-naukowego. Uczniowie mieli odpowiedzieć na pytania do słownikowego opracowania zagadnień związanych z zarazkami oraz zinterpretować tekst, nazwać jeden z akapitów i stworzyć list.

Trzecioklasistów można podzielić na dwie grupy - tych z bardzo dobrymi wynikami, i na tych, którzy w sprawdzianie kompetencji IBE uzyskali słabe wyniki. 

To nie musi wynikać wprost z braku umiejętności, ale z braku odpowiedniej pracy z uczniem lub z braku odpowiedniej, samodzielnej pracy uczniów - wyjaśnia Agata Hącia z Pracowni Języka Polskiego Instytutu Badań Edukacyjnych i dodaje, że wpływ na wyniki mogą mieć też warunki domowe. 

Nie jest istotna jednak wielkość miasta czy położenie geograficzne Polski. Uczniowie ze wsi i z dużych miast w wynikach IBE również wypadli podobnie. 

Oczywiście świetnie im idzie wyszukiwanie informacji; w tym są prawdziwymi mistrzami - mówi Hącia, ale dodaje, że korzystanie z tekstów polega także na łączeniu informacji, a z tym jest już gorzej. Analizowanie i syntetyzowanie to ich pięta achillesowa. Wyciąganie wniosków, łączenie informacji, znajdowanie powiązań logicznych, na przykład przyczynowo-skutkowych między informacjami - nad tym trzeba jeszcze popracować, choć sytuacja nie jest beznadziejna - uzupełnia ekspertka IBE.

Wspaniale trzecioklasistom wychodzi za to argumentowanie. Umieją wchodzić w interakcje, potrafią zachęcać innych, są nastawieni na kontakt - mówi Hącia. 

Ale prawie 1/5 trzecioklasistów ma poważne kłopoty ze stworzeniem krótkiego tekstu. Pracownicy IBE sprawdzali nie tyle doniosłość przekazu, co rozpoczynanie zdania wielką literą i kończenie kropką czy porcjowanie tekstu w akapity. 17 procent uczniów tego nie potrafi.


Dwie grupy uczniów widać też w wynikach części matematycznej. Najmniej jest uczniów średnich - przyznaje Marcin Karpiński z Pracowni Matematyki Instytutu Badań Edukacyjnych. Zadania z matematyki były na różnym poziomie i obejmowały rożne działy matematyki. Sprawdzano sprawność rachunkową, rozwiązywanie zadań tekstowych i wyobraźnię geometryczną. 

Cieszy, że jest spora grupa uczniów, którzy mają wysoki potencjał rozwoju matematycznego. Ta grupa to od 40 do 50 procent uczniów, ale bardzo wyraźnie odstaje od nich grupa uczniów, którzy mają poważne problemy z matematyką - uzupełnia. Pracownicy Instytutu nie wiedzą skąd taki rozdźwięk wyników. Być może to dlatego, że część nauczycieli zaniedbuje nauczanie matematyki na rzecz innych przedmiotów - zastanawia się Karpiński. Wcześniej IBE zbadało nauczycieli nauczania początkowego. Z tamtego raportu wynikało, że pedagodzy wczesnoszkolni czują się niepewnie w nauczaniu matematyki, choćby dlatego, że na studiach pedagogicznych nie przykłada się do tego wielkiej wagi. Bez względu na powody, te wyniki są jeszcze naprawialne - zaznacza Karpiński.

Trzecioklasiści najlepiej radzą sobie z zadaniami, które polegają na odtwarzaniu działań. Ale dobrze idzie im również wykorzystanie wiedzy nabytej w szkole do nowych zadań. Mówiąc językiem młodzieżowym - nieźle kumają - mówi matematyk z IBE. 

Na drugim biegunie, najsłabsze wyniki uzyskali z geometrii. Niestety, postrzeganie figur i manipulacja figurami odbija się na innych umiejętnościach matematycznych, bo to nie jest tak, że geometria nie jest związana z niczym innym - dodaje Karpiński. A jak przyznają matematycy z IBE - zaniedbanie geometrii widać nawet na maturze.

Tegoroczne wyniki jeszcze bardziej pokazują rozstrzał matematycznych umiejętności uczniów, choć ta tendencja jest zauważalna od kilku lat. Nie zauważono różnic między wynikami dziewczynek i chłopców.

Wyniki uczniów dostali ich nauczyciele z rekomendacjami do poprawienia niektórych działów nauczania. Wyniki będą mogli poznać także rodzice uczniów.