W szpitalu wojskowym w Warszawie dobiega końca leczenie trzech Afganek, rannych podczas polskiego ostrzału wioski Nangar Khel. Kuracja trwała trzy miesiące. Za dwa tygodnie kobiety powinny wrócić do Afganistanu.

Za ostrzelanie moździerzem afgańskiej wioski Nangar Khel i zabójstwo cywilów, sześciu polskim żołnierzom grozi nawet dożywocie. Siódmy może trafić do więzienia na 25 lat. Polacy zabili sześciu cywilów. Potem według nieoficjalnych informacji „Gazety Wyborczej”, pojechali do wioski i masakrę... czytaj więcej

Lekarze są zadowoleni z ich stanu zdrowia. Jedna z pacjentek przeszła wczoraj ostatni zabieg. Trzy miesiące kuracji nie oznaczają jednak, że Afganki były tak poważnie ranne – mówi doktor Wojciech Lubiński.

Chcieliśmy proces leczenia zakończyć całkowicie. Gdyby tylko dokonać niezbędnych zabiegów i odesłać je z powrotem do kraju, to proces gojenia się tych schorzeń byłby znacznie utrudniony w warunkach, jakie one normalnie są i mógłby jeszcze wywołać pewne powikłania.

W szpitalu wojskowym Afganki miały zapewnioną rehabilitację, o którą też niełatwo w ich ojczyźnie.