"Komisje śledcze są po to, by oceniać aktualne władze" – to cytat ze strony internetowej prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Towarzyszy mu sondaż w sprawie komisji śledczej mającej badać aferę hazardową. Czy z założenia ponadpartyjnej głowie państwa wypada robić taką ankietę?

Notatka ze spotkania prezydent-premier zostanie odtajniona?

Kancelaria Prezydenta chce odtajnienia notatki z piątkowego spotkania Lecha Kaczyńskiego i Donalda Tuska w Belwederze. Rozmowa dotyczyła informacji Centralnego Biura Antykorupcyjnego w sprawie nieprawidłowości podczas prac nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych. czytaj więcej

"Czy jesteś za powołaniem sejmowej komisji śledczej do wyjaśnienia tzw. afery hazardowej?" – sonda z takim pytaniem pojawiła się na stronach internetowych Kaczyńskiego.

Kancelaria Prezydenta tłumaczy, że witryna przywódcy państwa powinna być żywa i interaktywna, a poza tym Lech Kaczyński w ten sposób pokazuje, że jest zwolennikiem powołania komisji śledczej. Prezydent jednocześnie daje Polakom wyjątkową możliwość: Każdy może swoje stanowisko w tej kwestii przedstawić, jak również każdy może sprawdzić, jakie są zdania innych obywateli - powiedział prezydencki minister Paweł Wypych. Nie umiał on jednak odpowiedzieć na pytanie, czy Lech Kaczyński sam zagłosował we własnej sondzie.

Warto zaznaczyć, że Lech Kaczyński w swoim zapale multimedialnym wyprzedza innych przywódców, bo chociaż Nicolas Sarkozy czy Barack Obama również prowadzą bardzo nowoczesne strony z filmami czy blogami, to jeszcze żaden z nich nie wpadł na pomysł sondowania obywateli.