Absurdy w polskiej służbie zdrowia trzymają się mocno

Wtorek, 30 grudnia 2008 (16:27)

Przepisy sprzed ponad pół wieku nadal obowiązują w polskiej służbie zdrowia. 60 takich absurdów wytropiło krakowskie Towarzystwo Prawa Medycznego i spisało na ponad 50 stronach.

Najbardziej absurdalne są właśnie te napisane ponad pół wieku temu. Żeby poskarżyć się na fizjoterapeutów, ratowników medycznych czy dietetyków musimy znaleźć komisję przy… Wojewódzkiej Radzie Narodowej. Ta może ich ukarać pozbawiając prawa do wykonywania zawodu w określonej miejscowości, np. w Krakowie. Może także nałożyć grzywnę w wysokości złotówki i 50 groszy.

Niestety absurdy są także w nowych przepisach. Nadal obowiązuje rejonizacja w przypadku szpitali; w szkołach pierwszej pomocy nie mogą uczyć harcerze i ratownicy wodnego i górskiego pogotowia ratunkowego. Natomiast, żeby rodzina zmarłego miała dostęp do jego dokumentacji medycznej, ten wcześniej musi się na to zgodzić.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom