Reklama

  • 48 punktów karnych i tracisz prawo jazdy

    Wtorek, 9 lutego (06:11)

    Notorycznie zbierasz punkty karne za łamanie przepisów drogowych? Uważaj, Ministerstwo Infrastruktury szykuje bicz na takich jak ty. Dzisiaj rząd zajmie się projektem zmian w ustawie o kierujących. Zgodnie z nim po dwukrotnym przekroczeniu limitu 24 punktów kierowca traciłby wszystkie uprawnienia i każde z nich musiałby zdobyć od nowa.

    Zdjęcie

    Zostanie m.in. wprowadzony dwuletni okres próbny dla początkujących kierowców kategorii B  
    /RMF FM

    Rząd chce zmian w prawie jazdy. Czy popierasz proponowane rozwiązania?

    Odpowiedzi
    • Tak

      61%
    • Nie

      35%
    • Nie mam zdania

      4%
    Dziękujemy za oddanie głosu! Inne ankiety
    Teraz kierowcy, który przekroczy limit 24 punktów karnych zawiesza się prawo jazdy, musi on zdać egzamin i może jeździć dalej. Taka sytuacja może się też powtarzać. Po nowelizacji taka osoba początkowo nie straci prawa jazdy, zostanie skierowana na kurs, punkty znikną, ale jednocześnie dostanie aż pięcioletni okres próbny. Jeśli w tym czasie znów dorobi się 24 punktów straci wszystkie uprawnienia, a więc prawo jazdy na motocykl, ciężarówkę czy samochód będzie musiała robić od nowa, łącznie z pełnym szkoleniem.

    Co więcej, ponieważ w świetle przepisów będzie zupełnie nowym kierowcą, straci wszystkie zniżki ubezpieczycieli. I jeszcze ważna informacja dla tych, którzy zmniejszają sobie liczbę punktów karnych zapisując się na szkolenia. Taka możliwość też ma wkrótce zniknąć.

    Prawo do kierowania ścigaczami i harleyami uzyskają dopiero 24-latkowie. Żeby jeździć quadem, trzeba mieć skończone 16 lat i przynajmniej prawo jazdy kategorii B1.

    Reklama

    Twórcy ustawy tłumaczą, że nowe przepisy to wymóg UE i milowy krok na drodze do poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach, gdzie rocznie ginie ponad 5 tysięcy osób.

    Najważniejsze zmiany:

    - wprowadzenie dwuletniego okresu próbnego dla początkujących kierowców kategorii B

    -odbieranie prawa jazdy za popełnienie w ciągu pierwszych dwóch lat jazdy 3 wykroczeń

    -za przekroczenie 24 punktów karnych kierowca trafi na kurs reedukacyjny

    -za kolejne 24 punkty karne w ciągu 5 lat - utrata prawa jazdy

    -coroczne warsztaty szkoleniowe dla instruktorów nauki jazdy

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    Paweł Świąder
    PAP
  • Rozmiar tekstu:

  • Oceń tekst

    Ocen: 17

Wasze komentarze (8)

  • 09.02 (10:03)
    ~nonne
    Doświadczony znaczy lepszy!!! Tylko w realnych sytuacjach drogowych można uczyć się reagować i przewidywać. Na niewiele zdaje się teoria- co zrobić gdy...Zasada ograniczonego zaufania wobec innych kierowców i ilość przejechanych kilometrów przekładają się na szeroko pojętą wyobraźnię za kierownicą. I wcale nie jestem typem kierowcy kurczowo trzymającego się prawego pasa. Wręcz odwrotnie. Lubię szybką jazdę. Szybką, ale bezpieczną- ponieważ moim zdaniem jedno nie wyklucza drugiego. Nie wyklucza, ale tylko wtedy, gdy pozwala nam na to doświadczenie i pokora, którą zdobywa się wraz z nim. Pokora to nie tylko zdroworozsądkowa ocena sytuacji i świadomość, że praw fizyki nie da się przeskoczyć- niezależnie od tego ile się ma pod maską, ale także uznanie niektórych elementarnych przepisów, jak - tak częste wśród naszych kierowców a najsurowiej karne w Niemczech- wyprzedzanie prawym pasem. Ale żeby dojść do pewnych rzeczy, potrzebne jest właśnie doświadczenie.
  • 09.02 (09:41)
    ~driver
    jakby szkoły jazdy uczyły jeździć a nie parkować to wtedy poziom bezpieczeństwa wzrósłby znacząco , a badania dla starszych kierowców też pomogą
  • 09.02 (09:16)
    ~Klaus
    Te nowe dodatkowe sankcje i kary niewiele pomogą. Zauważmy, że śmiertelne wypadki powodują głównie pijani, a Ci w czasie gdy "na gazie" wchodzą do samochodu nie będą nagle bardziej obawiali się kar. Nie wspominając o tym, że niejednokrotnie po odebraniu im prawa jazdy nadal jeżdżą i nadal będąc nietrzeźwymi.
    A co do prędkości, która jest zdaniem drogówki i ustawodawców, największym problemem, to jakbny wszyscy zaczęli w mieście jeździć przepisowo to korki byłyby pięć razy większe, bo przepływ samochodów by spadł. Trend zmian prowadzi do punktu, kiedy zaleceniem będzie nie jeździć samochodem, bo to niebezpieczne.
    Idioci zawsze będą mimo najbardziej restykcyjnych przepisów, a normalni doświadczeni kierowcy muszą udawać, że jeżdżą prawidłowo.
  • 09.02 (09:04)
    ~Qb@
    nie no bez przesady, sam jestem według tych założeń "niedoświadczonym" kierowca ale sam nie pamiętam kiedy pierwszy raz wsiadłem za kółko i może faktycznie doświadczenie jest ważne ale wyobraźnia się liczy bo nie jeden młody, jak poniżej pisze, jeździ może szybko ale dzięki refleksowy lepiej bo wg mnie gdy ktoś jedzie szybko to skupia się na drodze a gdy sobie tak "pyrka" to się rozgląda i szybciej wtedy o wypadek...
  • 09.02 (08:27)
    ~manager
    Ble ble ble...
  • przepisz kod z obrazka