Historyczna rekonstrukcja strajku radomskich robotników z 25 czerwca 1976 roku była częścią uroczystych obchodów tego wydarzenia. 30 lat temu, po wprowadzeniu przez władze podwyżek, strajki i demonstracje odbyły się w Radomiu, Ursusie i w Płocku.

Jak dzisiaj uczyć najnowszej historii Polski? W Poznaniu obchodzona jest 50. rocznica wydarzeń czerwcowych 1956 roku. Z tej okazji grupa studentów rozpoczęła plakatową inwazję na historyczną świadomość studentów. czytaj więcej

Do najbardziej dramatycznych walk ulicznych doszło w Radomiu. Demonstranci podpalili siedzibę Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Według danych Instytutu Pamięci Narodowej, po tych wydarzeniach zatrzymano blisko 900 osób. W całym kraju strajkowało około stu zakładów. 25 czerwca wieczorem rząd odwołał podwyżki, a uczestników protestów represjonowano.

W inscenizacji wydarzeń z 1976 r. wzięli udział młodzi ludzie – gimnazjaliści, dla których była to żywa lekcja historii. Wcielili się oni w role zdesperowanych robotników. Wśród obserwatorów widowiska nie brakowało osób, dla których wydarzenia sprzed 30 lat są wciąż żywe. Gęsią skórkę mam. Przykro to wspominać - powiedział jeden z mężczyzn. Posłuchaj relacji Beaty Lubeckiej:

To, co działo się 30 lat temu w Radomiu, Ursusie i Płocku, często pozostaje zamierzchłą i zakurzoną historią dla młodych ludzi. - Podręczniki nie są interesujące. Dla mnie one są nudne. Zbyt dużo wiedzy przekazanej w suchy sposób. Trudno podejść do tego z chęcią, trzeba kuć - skarżą się uczniowie. O traktowaniu historii po macoszemu mówią z kolei nauczyciele. Ich zdaniem, na wydarzenia współczesne brakuje czasu zarówno w szkole podstawowej, w gimnazjum, jak i na studiach.

Rocznica wydarzeń w Radomiu, Ursusie i innych miastach Polski w 1976 r. oraz krwawych wydarzeń w Poznaniu w 1956 r. jest tematem specjalnego dodatku do najnowszego wydania „Tygodnika Powszechnego”.